To postać nietuzinkowa, która wychodzi poza ramy wewnątrzkościelne. Człowiek o ogromnym znaczeniu dla odkrywania tożsamości ludzi zamieszkujących Orawę. Dla niego samego to odkrycie dokonało się przez rozszyfrowanie gwary góralskiej, którą się na co dzień posługiwał. Będąc w Krakowie w 1910 r. na 500. rocznicy bitwy grunwaldzkiej, odkrył, że mówi gwarą polską. Był to dla niego wielki wstrząs. Za tym odkryciem poszedł w zaangażowanie społeczne, quasi-polityczne. Niewątpliwie zasługuje na książkę – mówi bp Grzegorz Ryś.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








