Ich wspomnienia z tamtego czasu wędrują zwłaszcza ku jednej osobie – bp. Janowi Pietraszce, który przez lata był duszpasterzem akademickim i, jak się okazuje, nie porzucił tej działalności, nawet kiedy został proboszczem kolegiaty św. Anny, a później także biskupem. Czasy, w których państwo Kamykowscy należeli do duszpasterstwa, były ciężkie, m.in. ze względu na sytuację polityczną. To jednak nie zabrało im radości ze spotkań z ludźmi wyznającymi te same wartości. Wtedy, obok oficjalnego duszpasterstwa, o którym wiedziały ówczesne władze i do którego mógł dołączyć każdy – również osoby podstawione przez UB, działała także niewielka nieformalna grupa. Prowadził ją właśnie bp Pietraszko.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








