Nowy numer 50/2019 Archiwum

Mieszka się tu pięknie...

W budynku starego przedszkola w podkrakowskiej Krzywaczce ma zamieszkać pięć polskich rodzin z Donbasu. Jedna zdążyła się już nawet wprowadzić.

– Jedna starsza pani powiedziała mi: „Nie wyobrażasz sobie, jakie to ważne, kiedy czujesz, że komuś jeszcze jesteś potrzebny”. Oni na co dzień czują się opuszczeni, niepotrzebni ani Polsce, ani Ukrainie, ani Rosji – wspomina prezes Charczenko. Nie brakowało też trudnych rozmów. – Pytali: „Jest wojna, czemu nas tu nie chcą? Przecież to nie nasza wina, że kiedyś znaleźliśmy się poza granicami Polski”. Zwłaszcza starszym osobom trzeba było delikatnie tłumaczyć, że jeśli chodzi o powrót na stałe, Polska jest dla nich zamknięta – mówi pani Wiktoria. Z myślą o młodszych Polakach z Donbasu, którzy mogliby w Polsce znaleźć pracę i utrzymać swoje rodziny, prowadzona przez nią fundacja chce zaadaptować poddasze domu w Krzywaczce. Chodzi zarówno o krótkie pobyty, takie jak tegoroczna wizyta parafian z Doniecka, jak i punkt zaczepienia dla tych, którzy podejmą decyzję o przyjeździe do Polski na stałe. – Mieszkanie nie tylko dużo kosztuje. Niektórzy nie chcą wynajmować lokalu rodzinom z dziećmi, nie wszyscy godzą się też na zameldowanie – mówi W. Charczenko.

Muzyczne zbiórki

Wsparcie dla fundacji płynie różnymi kanałami. To wynik wielu wniosków, które do różnych instytucji kierują W. Charczenko i J. Kozek. Pieniądze przekazują indywidualni darczyńcy – cały czas trwa zbiórka na portalu zrzutka.pl, a szczegóły (takie, jak numer konta) można znaleźć na stronie: polacydonbasu.org.pl. – Są osoby, które systematycznie wpłacają pieniądze na konto fundacji. Inni przekazują meble, m.in. meblościanki czy komplety wypoczynkowe. Mamy też obiecane tuje, którymi będziemy mogli obsadzić ogród – cieszy się J. Kozek. – Trzeba podkreślić, że my jesteśmy tylko od wykonywania planów, które dostajemy „z góry”. W tym wszystkim widać namacalnie Bożą opatrzność – dodaje. Organizowane są także zbiórki w parafiach. W tym celu reaktywowany został zespół Angelus, założony w 1998 r. przy parafii rzymskokatolickiej w Ługańsku we wschodniej Ukrainie. Tworzą go absolwenci Donieckiej Akademii Muzycznej, którzy mają polskie korzenie – m.in. W. Charczenko i I. Sluszczyńska. Śpiewają w różnych językach – rosyjskim, ukraińskim, polskim, angielskim, niemieckim, włoskim, hebrajskim i łacińskim, wykonują muzykę sakralną, współczesną i dawną. Na zaproszenie parafii przyjeżdżają na całą niedzielę, śpiewają podczas Mszy św., a po każdej Eucharystii W. Charczenko opowiada o sytuacji Polaków z Donbasu. Do tej pory Angelus odwiedził już m.in. Kraków i Warszawę, ale pierwsza zbiórka odbyła się w Kalwarii Zebrzydowskiej – tam, gdzie wszystko się zaczęło. – Gdy tylko przyjechaliśmy, w swoje ręce wzięła nas Matka Boża Kalwaryjska. I widać, że Ona nas cały czas trzyma – mówi W. Charczenko.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama