Nowy numer 48/2020 Archiwum

Historia zaczyna się od cudu

Pięknie położony, niewielki kościółek w Sance 8 września stanie się diecezjalnym sanktuarium Matki Boskiej Pani Saneckiej – Matki Oczekiwanego Macierzyństwa.

Maryja i św. Jakub

Innym przykładem powrotu do dawnego kultu jest reaktywowane w 2009 roku Bractwo Niepokalanego Poczęcia NMP, które powołano w Sance w 1869 roku. Żeńska wspólnota codziennie modli się do Matki Bożej i uczestniczy w nabożeństwach pierwszych sobót miesiąca. Co roku 8 grudnia – w czasie drugiego odpustu parafialnego – bractwo przyjmuje nowych członków. O głównym patronie parafii pamiętają zaś mężczyźni. W 2014 roku powołane zostało Bractwo św. Jakuba i św. Jana Pawła II. Do zadań jego członków należą, oprócz modlitwy, opieka nad Drogą św. Jakuba przebiegającą przez gminę Krzeszowice oraz szerzenie idei ruchu pielgrzymkowego. – Nasz odcinek zaczyna się w Tyńcu, a kończy w Sance. Pielgrzymi mogą liczyć na nocleg w „Jakubówce”, gdzie mają do dyspozycji salkę, łazienkę, prysznic i kuchenkę – opowiada ks. Żmija. Nie ukrywa, że zaplanowane na 8 września ogłoszenie parafii sanktuarium motywuje także do myślenia o udogodnieniach dla pielgrzymów. Potrzebne będą dodatkowa toaleta, sklepik z publikacjami maryjnymi, być może miejsce, gdzie będzie można coś zjeść. – Przybędzie pielgrzymów i będzie trzeba bardziej się o nich zatroszczyć – zapowiada proboszcz. Władysława Sobula dodaje: – Teraz my, jako parafianie, musimy się nauczyć, żeby modlić się nie tylko w swoich intencjach, ale i w intencjach tych, którzy do nas piszą, m.in. przez internet. Podkreśla też, że wezwanie nowego sanktuarium jest bardzo aktualne. – Tyle małżeństw boryka się z problemem niepłodności, to jest wielki problem. Widzę nieraz młode pary małżeńskie – my już wychodzimy z kościoła, a oni klęczą długo, modlą się. Później przychodzą podziękowania, z których bardzo się cieszymy – zapewnia W. Sobula. Do pielgrzymowania do Sanki zachęcają świadectwa cudów, zabytkowy kościółek, urokliwa, zielona okolica i roztaczający się stąd widok. W pogodny dzień widać m.in. Babią Górę i Tatry. To jednak przede wszystkim po prostu przestrzeń modlitwy. – Jest w naszym kościele takie miejsce, w którym czuje się obecność Matki Bożej i Pana Boga, gdzie wyjątkowo dobrze się modli – zapewnia ks. Jarosław. – Nie powiem dokładnie. Niech każdy sam znajdzie. W końcu kościół nie jest duży – zachęca.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama