Nowy numer 48/2021 Archiwum

Biel i cisza Bożego Narodzenia

Cztery siostry i cztery różne strony świata, bo i włoska Sardynia, i Kamerun, i Filipiny, i Madagaskar. Okres świąt jest dla nich wyjątkowy. I do tego śnieg, którego nigdy wcześniej nie widziały.

Śnieżna aura

Siostra Dorina z Filipin nauczyła się już robić polskie bombki świąteczne, podobnie jak inne siostry. Sama jednak zachęca przedszkolaków i ich rodziców do wieszania lampionów z kolorowego papieru i bambusowych patyczków w kształcie pięcioramiennej gwiazdy – znaku narodzenia Pana. Takie właśnie robią Filipińczycy. – W Polsce bardzo lubię świąteczne uroczystości, szczególnie momenty ciszy, których u nas nie ma. Zima sprzyja wyciszeniu i spokojnemu oczekiwaniu, a potem przeżywaniu narodzenia Jezusa. Bardzo podoba mi się biała śnieżna aura świąt, pomaga mi to w skupieniu się na modlitwie – tłumaczy.

Wspólnotę zakonnic w Bolechowicach współtworzy również s. Antoinnette z Madagaskaru. – W Polsce czuję i widzę wokół siebie wielką radość wypływającą z serc ludzi. Jestem wdzięczna Bogu za tę łaskę przeżywania Bożego Narodzenia w tym miejscu na ziemi – mówi.

Siostry starają się trzymać tradycji polskich: przygotowują wigilię, składają sobie życzenia i dzielą się opłatkiem. Potem uczestniczą w Pasterce. – Różnorodność i bogactwo zwyczajów i tradycji, które przynosimy tutaj ze swoich ojczyzn i domów, jest dla nas ogromnym darem od Boga. Doceniamy to bardzo i traktujemy jak naszą własną nową wartość. Lubimy święta Bożego Narodzenia w Polsce, odczuwamy tutaj tę samą prawdziwą radość z narodzenia Pańskiego, co w naszych ojczystych parafiach. A przy okazji możemy nauczyć się gotować tyle dobrych potraw... Nasi bliscy zajadają się potem barszczem z uszkami czy kapustą z grochem – śmieją się siostry z Bolechowic. I trzeba dodać, że z każdym dniem radzą sobie coraz lepiej z nauką języka polskiego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama