Szlak Jerozolimski ma wiele wspólnego z Drogą św. Jakuba. Na odcinku europejskim obie trasy są takie same, tyle że prowadzą w odwrotnym kierunku. Nie mają jednego, ściśle określonego przebiegu, ale liczne odnogi. Nie mają też początku, bo każdy pielgrzym podejmuje swoją wyprawę „od progu” swojego domu. – Projekt ma charakter międzynarodowy – wyjaśnia Sławomir Molęda, który jest przedstawicielem Stowarzyszenia Jerusalem Way w Polsce. Liderami są Austriacy, a angażują się pielgrzymi z Węgier, Słowacji, Czech, Niemiec i Polski. Pomysłodawcą szlaku jest Austriak Johannes Aschauer, który w 2010 roku wraz z przyjaciółmi po raz pierwszy przebył całą trasę. Po powrocie postanowił wytyczyć szlak od końca, czyli od grobu św. Jakuba do Jerozolimy, przez całą Europę.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








