Nowy numer 31/2020 Archiwum

Szczęście do proboszczów

Parafia w Tenczynku istnieje już od 700 lat. Przez ten czas niemało się tu działo...

Parafialne wczoraj i dziś

– Nasza wspólnota jest dynamiczna i różnorodna – mówi ks. Salawa, duszpasterzujący tu od 2008 roku. Parafia liczy ponad 4 tys. mieszkańców. W malowniczo położonej miejscowości należącej do gminy Krzeszowice osiedlają się wciąż nowi mieszkańcy, co widać m.in. po zwiększaniu się liczby dzieci szkolnych. – Mieszkańcy nie żyją już z rolnictwa. Kiedyś sporo osób pracowało także w górnictwie – przypomina ks. Salawa. Do pracy nie musieli jeździć daleko, gdyż w Tenczynku, o czym mało kto poza nim już pamięta, działały kopalnie węgla. Były także huta cynku, browar i kamieniołomy w okolicy.

– Mój pradziadek, inżynier górniczy Józef Hromek, z czeskich Moraw rodem, był właścicielem dwóch kopalń węgla w Tenczynku – „Katarzyna” i „Kmita” – mówi Maria Sołek. Pani Maria przez wiele lat śpiewała zawodowo w chórze Filharmonii Krakowskiej. Od 2013 r. kieruje chórem parafialnym Cantate Anima. – Nasz zespół występuje nie tylko w trakcie parafialnych uroczystości religijnych. Koncertujemy, bierzemy udział w wykonaniu oratoriów, partii chóralnych z oper, nagrywamy płyty – wylicza M. Sołek.

Jako wdowa konsekrowana uczestniczy w działalności liturgicznej grupy dorosłych. W parafii działają także: wcale nie fasadowa rada parafialna, zespół charytatywny, ministranci, grupa biblijna, grupa Odnowy w Duchu Świętym, schola Dzieci Maryi, Żywy Różaniec. Aktywnym parafianinem jest m.in. Wacław Gregorczyk, burmistrz pobliskich Krzeszowic.

Kobiety górą

Nie ustaje działalność dobroczynna. – Pomagamy głównie osobom starszym i chorym. Przygotowujemy i dostarczamy paczki żywnościowe. Dla usprawnienia pracy parafia jest podzielona na rejony – mówi Helena Janas, kierująca kilkunastoosobowym zespołem charytatywnym i jego kronikarka. Swoją posługę kontynuują siostry szarytki. Nie zaprzestały jej nawet wtedy, gdy w latach 50. i 60. ubiegłego wieku władze komunistyczne uniemożliwiły im pracę w prowadzonych przez nie szkole i przedszkolu oraz skonfiskowały nieruchomości. – Nie przestałyśmy robić tego, co zalecał św. Wincenty, czyli troski o ubogich co do ciała i co do duszy. Katechizowałyśmy, opiekowałyśmy się potrzebującymi. I tak trwa to do dziś – mówi s. Jolanta Janiszewska, katechetka. Siostra Bożena Król, przełożona tenczyńskiej wspólnoty szarytek, jest zakrystianką w kościele parafialnym. – Muszę przyznać, że aktywnych kobiet w Tenczynku nie brakuje. Angażują się w pracę na wielu polach – mówi ks. Salawa.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama