Nowy numer 31/2020 Archiwum

Wyciągnięte ręce

W Krakowie obchody tego święta trwały 4 dni. Na Małym Rynku odbywały się warsztaty taneczne, fotograficzne, pisarskie, zajęcia świetlicowe oraz koncerty i rekolekcje.

Jak podkreśla rzecznik Światowego Dnia Ubogich Julia Bromberek, do Namiotu Spotkań przychodzili zarówno ci sami ludzie, którzy gościli w nim w latach poprzednich, jak i zupełnie nowe osoby. – Mogę tu spotkać ludzi, których znałem wcześniej. Ktoś kiedyś wyciągnął do mnie rękę. Chcę przekonać tych, którzy sobie jeszcze nie poradzili, że z każdej sytuacji jest wyjście – deklaruje pan Jerzy, który do Namiotu Spotkań zaglądał codziennie. Przez namiot przewinęły się setki potrzebujących.

– To nie tylko ciekawość, ale już tradycja. Oni wiedzą, że tu otrzymają pomoc, tę materialną, ale też tę, która polega na rozmowie i obecności – mówi ks. inf. Dariusz Raś, archiprezbiter bazyliki Mariackiej w Krakowie. Jak podkreśla, najważniejszym darem, jaki można ofiarować drugiemu człowiekowi, jest towarzyszenie.

Przez cały czas ŚDU udzielane były także porady lekarskie. Lekarze, pielęgniarki, studenci Collegium Medicum i siostry zakonne opatrywali rany, udzielali pomocy medycznej i diagnozowali chorych. Można było również skorzystać z pryszniców, które w ogrzewanym namiocie udostępnili żołnierze. Ci, którzy skorzystali z łaźni, otrzymali czystą bieliznę i odzież na zmianę. Rozdano też ponad 1000 paczek żywnościowych oraz 1100 kompletów odzieży zimowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama