Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wierzą, że Chrystus jest przy nich

– Szacuje się, że w ciągu 9 lat wojny aż 12 mln mieszkańców kraju straciło dach nad głową. Przed nimi odbudowa życia, a naszym obowiązkiem jest niesienie im pomocy – przekonuje Konrad Ciempka, dyrektor krakowskiego biura Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”.

To, co zobaczył w Syrii podczas „pielgrzymki solidarności”, zrobiło na nim wielkie wrażenie. – Dużo osób porównuje ogrom zniszczeń z tym, co stało się z Warszawą w 1944 roku. I choć w niektórych miejscowościach rzeczywistość powoli wraca do normy, wojna cały czas trwa – mówi. – Nasza organizacja od samego początku jest na miejscu i wspiera Syryjczyków, by mogli na nowo żyć w swojej ojczyźnie. Oni właśnie o to proszą. Nie chcą mieszkać w Europie – dodaje. „Pielgrzymka solidarności” wyruszyła do Syrii i Libanu na początku grudnia 2019 roku. Jej idea zrodziła się z inicjatywy metropolity krakowskiego, który przy różnych okazjach zachęca, by wspierać prześladowanych chrześcijan modlitwą.

Również jego pomysłem była kwesta przeprowadzona w Boże Narodzenie we wszystkich kościołach archidiecezji krakowskiej. W chwili oddawania tego numeru „Gościa” do druku nie wiadomo było jeszcze, ile pieniędzy udało się zebrać. Cała kwota zostanie przekazana na rzecz 600 sierot, które pod swoją opieką ma abp Jean-Abdo Arbacha, biskup greckokatolicki obrządku melchickiego w Homs. – Chciałem, by tym dzieciom było łatwiej przetrwać zimę. One nie proszą nas wprost o pomoc, ale wołają o nią swoją obecnością. Zrozumiałem to, gdy nocowaliśmy u biskupa. Spaliśmy w kurtkach, bo tak było zimno. Dzieciom jest o wiele trudniej – tłumaczy abp Marek Jędraszewski.

Podczas wizyty w Syrii i Libanie przeżył też kilka innych poruszających momentów. W Damaszku, przy bramie, z której – według tradycji – spuszczany był w koszu św. Paweł, gdy groziło mu niebezpieczeństwo, znajduje się sierociniec prowadzony przez siostry zakonne. Widząc, jak jedna z nich kończy przygotowywać grotę betlejemską w szopce, metropolita zapytał, dlaczego choinka jest z plastiku. – Odpowiedziała, że to nie jest ważne. U nich Boże Narodzenie jest bowiem każdego dnia, bo każdego dnia przyjmowane są dzieci i otaczane miłością. Jak Jezus – wspomina abp Jędraszewski. Pielgrzymi odwiedzili również miasto Malula, którego mieszkańcy mówią w języku aramejskim. Tym samym, którym posługiwał się Chrystus. – Jak więc nie utożsamiać się z tymi ludźmi, którzy cierpią, czekają na gesty pamięci, solidarności? Ich wiara jest bardzo mocna. Pomóżmy im – apeluje metropolita. – Patrząc na chrześcijan z tego regionu, widać, jak bardzo aktualne są słowa Benedykta XVI, że „Bliski Wschód bez chrześcijan nie będzie tym samym Bliskim Wschodem” – przyznaje K. Ciempka.

Bożonarodzeniowa kwesta jest więc dla nas sygnałem, że wsparcie trzeba kontynuować. – Tym bardziej że z ponad 18 mln Syryjczyków aż 12 mln straciło swoje domy i dorobek życia. Oni proszą nas o modlitwę i mówią: „Nie zapominajcie o nas, bądźcie z nami”. By mogli uprawiać ziemię, potrzebują traktorów, by dojeżdżać do pracy czy szkół – autobusów. Niezbędnych jest też wiele innych rzeczy – opowiada szef krakowskiego oddziału PKwP. W ten sposób możemy dać nadzieję tym, którzy byli na granicy jej utracenia, doświadczając prześladowań i będąc ich świadkami.

– Młody chłopak Mikhael opowiadał, jak we wrześniu 2013 r. o godz. 5.40 rano terroryści z tzw. Państwa Islamskiego wjechali do Maluli – wspomina K. Ciempka. Najpierw przez megafony mówili, że chcą chronić mieszkańców przed dyktaturą. Chwilę później zaczęli strzelać, niszczyć domy i kościoły. Wywlekli też na rynek trzech chrześcijan, żądając, by wyparli się wiary. A oni powiedzieli „nie” takiemu traktowaniu chrześcijan. Pozostali wierni Chrystusowi i za tę wiarę zginęli. – Wstrząsające jest też to, w jaki sposób islamscy ekstremiści traktowali święte dla nas symbole. Widzieliśmy pozbawione głów figury Jezusa i Matki Bożej oraz ikony z zamazanymi twarzami lub wydłubanymi oczami. Chodziło o upokorzenie chrześcijan, ale też trudno pozbyć się wrażenia, że islamiści bali się, iż ktoś na nich patrzy – zaznacza abp Jędraszewski.

Konrad Ciempka: – Mimo wszystko wielu chrześcijan chce, by ich wspólne życie z muzułmanami znów było możliwe. Tak jak przed wojną, gdy nikt nie pytał, jakiego jest się wyznania. Ich postawa jest dla nas lekcją wiary i przykładem prawdziwego życia Ewangelią. Wierzą, że Chrystus jest przy nich obecny. Za tydzień opublikujemy świadectwo Lilian i Maryan, które są świadkami prześladowań w Syrii i Iraku.

Krakowskie biuro PKwP „Pola Dialogu” (ul. Stradomska 6) zachęca też parafie i szkoły, by zapraszały pracowników stowarzyszenia na spotkania, katechezy oraz czuwania, podczas których opowiedzą o sytuacji chrześcijan. Warto także odwiedzić „Pola”, jak również stronę www.pkwp.org.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama