Nowy numer 43/2020 Archiwum

„Vivat, vivat!” pod dyrekcją papieża

Lolek Wojtyła słuchał z zapartym tchem śpiewu Krakowskiego Chóru Akademickiego w trakcie promocji doktorskiej swojego brata i podczas koncertu w Wadowicach. Po latach, już jako następca św. Piotra, spotykał się z kolejnymi pokoleniami śpiewaków tego zespołu.

ZKrakowskiego Chóru Akademickiego przy Uniwersytecie Jagiellońskim wywodzi się także Bogusław Grzybek, sławny chórmistrz, twórca Akademickiego Chóru „Organum” przy krakowskim KIK, o którym papież mawiał krótko: „mój chór”. Koncerty przed papieżem Janem Pawłem II chórzyści męskiego KChA przy UJ, założonego w 1878 r. najstarszego akademickiego zespołu chóralnego w Polsce, zaliczają do wydarzeń niezapomnianych.

Znał chór sprzed wojny

– Po raz pierwszy zaśpiewaliśmy mu 22 czerwca 1983 r. w auli Collegium Maius UJ, w trakcie nadawania papieżowi doktoratu honoris causa uczelni. Z przejęciem szliśmy tam w strojach galowych, z imiennymi zaproszeniami rektora, zapakowanymi w koperty z papieru czerpanego, kontrolowani przez ochronę na kolejnych punktach trasy. Potem, wciśnięci pod okno auli, śpiewaliśmy m.in. hymn uniwersytecki „Gaude Mater Polonia” – wspomina chórzysta senior Alojzy Baron.

Gdy 29 sierpnia 1983 r., w drodze do Hiszpanii, chór pod dyrekcją Jana Politowskiego koncertował przed Janem Pawłem II na dziedzińcu letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo, papież nie tylko wspomniał o czerwcowym spotkaniu. Dodał także, że ostatni raz słyszał chór przedtem w... 1937 roku. „Byłem wtedy gimnazjalistą. Chodziłem do gimnazjum w Wadowicach i przyjechał chór akademicki z Krakowa z występem. Poszedłem na ten występ, tak jak zresztą wielu wadowiczan, pociągnięty autorytetem zespołu” – powiedział papież w niepublikowanym do tej pory przemówieniu.

Pamiętał nawet, że chórem dyrygował wówczas prof. Adam Kopyciński. Warto dodać, że Lolek Wojtyła usłyszał KChA wpierw jako 10-latek, w maju 1930 r., w auli Collegium Novum UJ, w trakcie uroczystej promocji doktorskiej swojego brata Edmunda. „Czynicie rzecz piękną. Służycie pięknu. Jesteście wyrazicielem środowiska, które ma szczególne zasługi dla polskiej kultury. A do tych zasług globalnych naszej Almae Matris Iagellonicae dołączają się także i te szczególne zasługi chóru akademickiego” – powiedział papież po koncercie w Castel Gandolfo.

„Życzę wam, ażebyście przez wasz śpiew artystyczny wyrażali to, co jest specyficznym bogactwem duszy polskiej, narodu polskiego, kultury polskiej. Żebyście to bogactwo ze swojej strony wzbogacali i żebyście dawali o nim świadectwo nie tylko w ojczyźnie, wśród rodaków, ale także i po świecie, jak to czynicie teraz” – dodał Jan Paweł II. Potem były kolejne koncerty w Castel Gandolfo i w Rzymie – w 1989, 1998 i 2002 roku. W 1998 r. papieżowi wręczono płytę kompaktową „Oremus pro Pontifice nostro Johanne Paulo II”, nagraną przez KChA pod dyrekcją prof. Włodzimierza Siedlika w 20. rocznicę pontyfikatu.

– Niezapomniany był dla nas ostatni koncert przed papieżem, podczas prywatnej audiencji w Watykanie 7 grudnia 2002 roku. Jan Paweł II... zadyrygował wówczas nami, gdyśmy śpiewali „Vivat, vivat!” – wspomina A. Baron.

Biały przyjaciel

Tak zwali Jana Pawła II śpiewacy Akademickiego Chóru „Organum” przy krakowskim Klubie Inteligencji Katolickiej, założonego przez innego niegdysiejszego członka Krakowskiego Chóru Akademickiego, 81-letniego dziś sławnego chórmistrza prof. Grzybka. Zespół od początku cieszył się wyjątkową przychylnością Karola Wojtyły. Usłyszał ich po raz pierwszy podczas opłatka dla artystów. To dzięki garści pieniędzy wciśniętej dyskretnie przez kard. Wojtyłę do ręki dyrygenta chórzyści Organum mieli pierwsze jednolite stroje koncertowe.

– „A tutaj proszę przyjąć dla chóru, żeby panie ładnie wyglądały” – powiedział wtedy. – Z tych pieniędzy chórzystki kupowały na Słowacji i szmuglowały potem stamtąd welur, z którego poszyły sobie spódnice – wspomina prof. Grzybek. To dzięki ówczesnemu metropolicie krakowskiemu znaleźli oparcie w KIK. Potem, gdy został papieżem, chór odwiedzał go w Rzymie i śpiewał w trakcie jego pielgrzymek do Polski. W 1999 r. Jan Paweł II uhonorował zespół papieskim medalem „Pro Ecclesia et Pontifice”. „Ten medal wam się należał, śpiewajcie dalej tak pięknie” – powiedział do chórzystów, gdy otoczyli go w Rzymie podczas audiencji prywatnej.

„Sztandarowym” kompozytorem chóru jest 93-letni obecnie prof. Juliusz Łuciuk, także niegdysiejszy śpiewak KChA. Wśród wielu kompozycji dla Organum był także utwór „O ziemio polska”. Słowa: „O ziemio polska, ziemio trudna i doświadczona, bądź pozdrowiona” twórca zaczerpnął z przemówienia papieskiego w Warszawie, podczas pielgrzymki w 1987 roku. „W tych frazach papież wyraził całą swoją miłość do ojczyzny” – mawiał kompozytor.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama