Nowy numer 3/2021 Archiwum

Walczyła o wolną Polskę

W Warszawie zmarła dziś w wieku ponad 100 lat Lidia Lwow-Eberle. Służyła jako sanitariuszka w 5. Wileńskiej Brygadzie Armii Krajowej i w szeregach powojennego podziemia niepodległościowego. Los związał ją także z Małopolską. Po wojnie ukrywała się wraz ze swoim dowódcą "Łupaszką" w Osielcu koło Jordanowa. Tam zostali aresztowani przez bezpiekę.

Lidia Lwow-Eberle urodziła się 14 listopada 1920 r. Pochodziła z rodziny rosyjskiej. Jej ojciec, inżynier rolnik, uchodząc przed bolszewikami osiedlił się w Nowogródku. W 1943 r. została żołnierzem oddziału partyzanckiego Armii Krajowej ppor. Antoniego Burzyńskiego "Kmicica". Gdy partyzanci sowieccy rozbroili  i częściowo wymordowali żołnierzy tego oddziału, L. Lwow przeszła pod komendę sławnego już wtedy Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", przed wojną i w jej początkach oficera służby stałej 4. Pułku Ułanów Zaniemeńskich, w AK zaś dowódcy 5. Wileńskiej Brygady AK. Pod pseudonimem "Lala" była sanitariuszką oddziału. Dzieliła z nim i jego dowódcą swe losy także wówczas, gdy żołnierze brygady przeszli w 1944 r. na Białostocczyznę i tam kontynuowali działalność niepodległościową. W 1945 r. oddział został rozformowany, a następnie odtworzony na Pomorzu.

W 1947 r., po zaprzestaniu walki zbrojnej mjr "Łupaszka" zaczął się ukrywać. Trafił wraz z "Lalą" m.in. do Zakopanego. Po pewnym czasie ze względów bezpieczeństwa polecono mu zaszyć się w Osielcu koło Jordanowa. Trafiła tam także "Lala". Ukrywali się w domu rodziny Bazińskich. - Miejsce było oddalone od centrów miejskich, a do tego dom Bazińskich leżał na zupełnym uboczu, u stóp zalesionego wzgórza. Dzięki doniesieniom agentury, komunistyczna bezpieka z czasem trafiła jednak na trop dowódcy 5. Brygady i jego towarzyszki - wspomniał dr Dawid Golik, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej.

Aresztowanych 30 czerwca 1948 r. "Łupaszkę" i "Lalę" przewieziono najpierw do aresztu w Myślenicach, potem  do więzienia w Krakowie, na koniec zaś do więzienia Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie. "Łupaszka" po ciężkim śledztwie został skazany na osiemnastokrotną karę śmierci i 8 lutego 1951 r., w wieku 41 lat, zamordowany w więzieniu strzałem w tył głowy. Wrzucono go potajemnie do tzw. dołu śmierci. Jego szczątki zostały odnalezione dopiero w 2013 r. i pochowane z honorami na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. "Lala" została skazana na dożywotnie więzienie, zwolniono ją jednak w 1956 r. Potem skończyła studia archeologiczne. Nigdy nie zapomniała "Łupaszki" i ich wspólnej walki o Polskę. "Zygmunt był wspaniałym człowiekiem. Walczyliśmy przez wiele lat o Polskę niekomunistyczną. Po zakończeniu walki ukrywaliśmy się pod zmienionymi nazwiskami. Zamierzaliśmy przedostać się za granicę. Nie było nam to jednak dane. Aresztowano nas rano. Mnie wyciągnęli z łóżka w koszuli nocnej. Mogłam się lepiej ubrać dopiero w Myślenicach, przed przewiezieniem do więzienia w Krakowie" - wspominała 24 marca 2019 r., w trakcie odsłaniania w Osielcu, przed dawnym domem Bazińskich, popiersia swego dowódcy.

Walczyła o wolną Polskę   Osielec 1948 r. Lidia Lwow "Lala" i Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" w strojach góralskich używanych dla kamuflażu. Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama