Nowy numer 37/2021 Archiwum

Nie dałem się zatruć nienawiścią

Nie zawsze się pamięta o tym, że bł. ks. Władysław Bukowiński (1905–1974) miał ścisłe związki z Krakowem i archidiecezją krakowską.

Tu studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim, tu 18 czerwca 1931 r. został wyświęcony w katedrze wawelskiej na kapłana, a potem pracował w Rabce i Suchej Beskidzkiej, nim latem 1936 r. wyjechał pracować do wołyńskiego Łucka, co określiło jego dalszą drogę duszpasterską, w tym powojenną działalność w sowieckim Kazachstanie. „Kraków i Uniwersytet Jagielloński dał mi cześć i umiłowanie tradycji dzisiejszej tego, co w niej jest wielkie i wzniosłe. Lecz równocześnie Kraków i Uniwersytet Jagielloński dał mi zrozumienie i umiłowanie wolności, i to wolności wszechstronnej, nie tylko wolności politycznej, społecznej czy ekonomicznej, lecz nade wszystko wolności sumienia i wolności przekonań. To, co ja wyniosłem z Krakowa, zawsze mi pomagało tam, na jakże dalekim od Krakowa Wschodzie. Tam, gdzie długie lata spędzałem za kratami więzień i za drutami kolczastymi obozów pracy przymusowej. Wszędzie tam, co wyniosłem z Krakowa, pomagało zachować godność osobistą i kapłańską. Pomagało mi uszanować własne poglądy, ale też i cudze poglądy, jeśli one w ogóle były. Zdaje się, że nie dałem się nigdy zatruć nienawiścią i że miłość nieprzyjaciół nie była samą tylko piękną teorią w mym życiu na Wschodzie” – wspominał po latach ks. Bukowiński.

Prawdopodobnie w Krakowie w 1969 r. zaczął pisać swoje słynne później „Wspomnienia z Kazachstanu”. W archiwum diecezji łuckiej, przechowywanym obecnie w Lublinie, odnaleziono notatniki ks. Bukowińskiego z lat 1930–1938. Niemała ich część dotyczy okresu, gdy przyszły błogosławiony pracował jako katecheta w prywatnym gimnazjum żeńskim w Rabce. Te świadectwa jego przemyśleń i pracy duszpasterskiej opublikowano niedawno w tomie „Miłość za miłość. Zapiski 1930–1938”. Odczytała je, opracowała, opatrzyła przypisami i wstępem toruńska badaczka Maria Kalas przy współpracy ks. Witolda Józefa Kowalowa, wieloletniego proboszcza parafii katolickiej w Ostrogu, redaktora czasopisma „Wołanie z Wołynia”, bardzo zasłużonego dla sprawy beatyfikacji „apostoła Kazachstanu” w 2016 r. oraz popularyzacji jego postaci i czynów.

Zapiski mają charakter roboczy. To m.in. szkice kazań i notatki dotyczące pracy katechetycznej w mieszczącym się w domu „Jaworzyna” prywatnym sanatoryjnym Gimnazjum Żeńskim im. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Rabce, gdzie pracował jako prefekt od 1 września 1931 r. do 30 czerwca 1935 roku. Swoją pracę traktował bardzo poważnie. Notował nie tylko plany dotyczące materiału do przerobienia na lekcjach, lecz także uwagi pedagogiczne. W październiku 1931 r. zapisał sobie 5 wniosków po konferencji pedagogicznej: „1) Nie karcić uczennic niezdolnych, lecz je zachęcać. 2) Starać się o zaufanie i zainteresowanie. 3) Przyzwyczajać, by odpowiadała tylko jedna, a nie cała klasa. 4) Pytań nie zbywać. 5) Czasopisma pedagogiczne.”. Uderza pokora młodego kapłana. „Pokora podstawą wszystkich cnót – Pokora prawdą” – notuje we wrześniu 1931 roku. Zapiski świadczą także o jego dojrzałości. Miał zresztą wówczas już za sobą ukończone na UJ nie tylko studia teologiczne, ale i prawnicze, a także doświadczenie pracy społecznej w krakowskim Akademickim Kole Kresowym.

Sprawy kresowe były mu bliskie, bo sam był Kresowianinem. Urodził się w Berdyczowie na Ukrainie. W notatkach przewija się wątek miłości i poświęcenia, czyli to, co potem stało się najważniejszym wątkiem duchowym jego znaczonej prześladowaniami (w sowieckich więzieniach i łagrach spędził w sumie 13 lat, 5 miesięcy i 10 dni) służby wśród katolików w Związku Sowieckim. „Wezwania: »Miłujmy! Jezus Chrystus nas kocha bez granic i my miłujmy bez granic«, »Walczcie miłością«, »Miłością ich zwyciężymy« – przewijają się przez kazania, odczyty, artykuły, towarzyszą chorym na gruźlicę uczennicom w Rabce, osobom różnych stanów i zawodów wołyńskich miast i wsi, przynosząc »owoc obfity« w Kazachstanie” – napisała M. Kalas.


Bł. ks. Władysław Bukowiński, „Miłość za miłość. Zapiski 1930–1938”, Biały Dunajec–Toruń–Ostróg 2021, Biblioteka „Wołania z Wołynia”, ss. 440.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama