Nowy numer 42/2021 Archiwum

Stawiali opór totalitaryzmom

Połączyła ich walka o niepodległość i śmierć w Krakowie w wyniku zbrodni sądowej. Teraz trzech żołnierzy powojennego podziemia znalazło spoczynek na cmentarzu Rakowickim.

Trumny ze szczątkami jezuity, kapelana partyzantów ks. Władysława Gurgacza „Sema” (1914–1949), jak również Ryszarda Kłaputa „Pomsty” (1924–1947) i ppor. Tadeusza Zajączkowskiego „Mokrego” (1924–1946) złożono z honorami wojskowymi w nowo zbudowanej Kwaterze Żołnierzy Podziemia Niepodległościowego 1939–1963. Stało się to dokładnie w 72. rocznicę odejścia ks. Gurgacza. „Żegnamy ich uroczyście jako dumę narodu” – napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym 14 września w trakcie uroczystości pogrzebowych w bazylice Mariackiej. – To, co połączyło ludzi, których dzisiaj chcemy w końcu uczcić i pogrzebać, to miłość do ojczyzny, wolności i służby. Bóg złączył ich los, bo wszyscy razem walczyli i dawali świadectwo swojego życia i wiary, stawiając opór totalitaryzmom, najpierw hitlerowskiemu, a potem komunistycznemu. Łączą ich również wyrok śmierci i egzekucja, która miała miejsce w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie – powiedział w homilii bp Robert Chrząszcz.

Na śmierć pójdę chętnie

Ksiądz Gurgacz był kapelanem oddziału „Żandarmeria” Polskiej Podziemnej Akcji Niepodległościowców, działającego na Sądecczyźnie. Ryszard Kłaput był zaś żołnierzem 3 Kompanii Zgrupowania „Błyskawica” mjr. Józefa Kurasia „Ognia”, a T. Zajączkowski – żołnierzem oddziału „Błyskawica–Huragan”, działającego w okolicach Makowa Podhalańskiego. Byli ofiarami mordów sądowych. Miejsce pochówku ks. Gurgacza na cmentarzu Rakowickim było znane, choć – jak się okazało – niedokładnie oznaczone. Jego szczątki zostały ekshumowane w 2018 r. i zidentyfikowane w 2019 r. przez Instytut Pamięci Narodowej. Szczątki dwóch pozostałych żołnierzy odnaleziono na tym samym cmentarzu w latach 2017–2018. „Jako kapelan organizacji starałem się wpływać na młodych i powstrzymywać ich od niepotrzebnego rozlewu krwi. Zdawałem sobie sprawę z tego, co robię i co mi za to grozi, skoro mnie schwytacie. Na śmierć pójdę chętnie. Cóż jest zresztą śmierć? To tylko przejście z jednego życia w drugie. A przy tym wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę” – powiedział w 1949 r. ks. Gurgacz w trakcie swojego procesu sądowego. Fragment ostatniego zdania wykuto na jednym z bloków granitowej ściany z napisem: „Wiernym synom Ojczyzny” i wizerunkiem przedwojennego orła wojskowego. Stanowi on dominujący element kwatery, gdzie pochowano partyzantów. Zaprojektował ją Dominik Dousa, sfinansował zaś Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z wojewodą małopolskim, Zarządem Cmentarzy Komunalnych i Urzędem Miasta Krakowa. Z chwilą pochówku pierwszych trzech żołnierzy kwatera uzyskała status grobu wojennego, znajdującego się pod opieką państwa. Będzie ona miejscem spoczynku szczątków żołnierzy podziemia niepodległościowego, poległych w walce bądź zamordowanych w akcjach represyjnych lub w wyniku innych zbrodni w czasie wojny. Spoczną tam także osoby, które straciły życie w walce lub w wyniku represji za działalność niepodległościową w latach 1944–1989.

Pamięć trwa

W uroczystościach pogrzebowych wzięli udział członkowie rodzin pochowanych żołnierzy, m.in. Maria Kuczma, siostrzenica ks. Gurgacza, Urszula Mrozek, córka siostrzeńca, oraz dwoje innych jego krewnych – Jadwiga Karnas i Józef Kłapkowski, a także Robert Kłaput, bratanek „Pomsty”, i Grzegorz Zając, bratanek „Mokrego”. – Pamiętam go dobrze. Gdy się ukrywał, przychodził czasem do domu wraz z towarzyszem z oddziału Stanisławem Szajną i odprawiał Mszę św. Gdy zginął, miałam już 17 lat – mówi M. Kuczma. – Urodziłam się w Jabłonicy Polskiej, w domu rodzinnym tego wujka mojego ojca. Wspominano go tam bardzo często, mówiono m.in. o tym, jak tu malował i jak się ukrywał w czasie, gdy był prześladowany – zaznacza U. Mrozek. – Odwiedzaliśmy jego grób, szczególnie moja ciocia, siostrzenica księdza, jednak dopiero w wyniku ustaleń identyfikacyjnych IPN okazało się, że spoczywał w grobie sąsiednim. Pamięć o naszym krewnym jezuicie trwa także w całej Jabłonicy Polskiej. Upamiętniono go m.in. tablicą, a przygotowaniem duchowym do pochówku była lektura jego kazań. W Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” (Kraków, ul. Dunajewskie- go 8) do końca października będzie można oglądać wystawę „Ks. Władysław Gurgacz. Kapelan Polski Podziemnej”. Prócz fotografii archiwalnych, przedstawiających go m.in. w trakcie odprawiania Mszy św. dla partyzantów, są również jego obrazy religijne, ornat i stuła oraz paramenty liturgiczne i stół, których używał w trakcie Mszy św. w lesie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama