Nowy numer 4/2022 Archiwum

Iga Świątek razem ze swoim teamem kolejny raz przygotowuje Szlachetną Paczkę

Zachęca też, by każdy, kto może, włączył się w tę akcję, bo do Weekendu Cudów został już tylko tydzień.

Iga Świątek, nasza najlepsza tenisistka, przekonuje, że zarówno przed wyjściem na kort, jak i w życiu codziennym dobrze mieć wokół siebie ludzi, na których można liczyć. Niestety, dla rodzin wspieranych przez Szlachetną Paczkę to często niedoścignione marzenie, bo ze skrajną biedą walczą często samotnie, z dala od wzroku i zainteresowania drugiego człowieka. Możemy to jednak spełnić - wspólnymi siłami.

- Poczucie wsparcia jest ogromnie ważne. Myślę, że bez tego nie dałabym rady tak dużo wyjeżdżać, cały czas rywalizować. Cieszę się, że mam wokół siebie ludzi, którym faktycznie mogę zaufać. Mimo że tenis jest nazywany sportem indywidualnym, wiem, że bez nich nie osiągnęłabym tego, co się teraz udaje - mówi Iga.

Szlachetną Paczkę przygotowuje więc razem ze swoim teamem - bardzo zgranym zespołem, który na co dzień wzajemnie się wspiera. Prezenty robią dla młodego małżeństwa - Mateusza i Alicji. Kilka lat temu rodzina wiodła normalne, szczęśliwe życie. Pracowali, mieli swoje marzenia i plany. Cztery lata temu u ich młodszej córki zdiagnozowano dysplazję włóknistą wieloogniskową (nowotworopodobna choroba kości, charakteryzująca się deformacjami kostnymi, opuchnięciem tkanek i łamliwością kości). Małżeństwo zostało samo z problemami. Samodzielnie starają się finansować operacje i leczenie córeczki, a niestety jej stan się pogorszył i czekają ją kolejna kosztowna operacja. Co więcej, już po diagnozie córki także u pana Mateusza wykryto chorobę - nowotwór jelita grubego; przeszedł już operację. W wyniku tej walki o życie rodzina żyje bardzo skromnie. Po odliczeniu wydatków zostaje im na przeżycie całego miesiąca 86 zł na osobę.

- Wyobrażam sobie, że życie w takich warunkach jest bardzo ciężkie. Dostosowanie się do takiej sytuacji na pewno też dużo kosztuje, dlatego razem z teamem chcielibyśmy pomóc - wyjaśnia Iga. Postanowili więc - w ramach Szlachetnej Paczki - sfinansować również półroczną rehabilitację dziewczynki.

- Piękne jest to, że rodzina nie poddaje się i stawia opór wszelkim trudnościom - dodaje Maciej Ryszczuk, trener przygotowania fizycznego w teamie Igi.

- Chcę zaprosić wszystkich, aby włączyli się w akcję pomagania. Dzięki Szlachetnej Paczce zyskujemy w bardzo prosty sposób możliwość wprowadzenia realnej zmiany w życiu wielu ludzi - opowiada Daria Abramowicz, psycholog sportu w zespole Igi. Trener tenisistki Piotr Sierzputowski mówi z kolei, że dla niego największą motywacją do pomagania jest... samo pomaganie. - Myślę, że nie trzeba szukać powodów i żadnych motywacji. Po prostu - jeżeli można, to trzeba pomóc - przekonuje.

Do tej pory w internetowej bazie rodzin pojawiło się prawie 14 tys. historii, ale to nie koniec. Potrzebujących, do których dotarła w tym roku Szlachetna Paczka, jest znacznie więcej, dlatego też potrzebne jest zaangażowanie jeszcze większej liczby darczyńców. W deblu, singlu, mikście, ale też w większej grupie - wciąż można wybrać rodzinę, której chcemy pomóc.

Na stronie www.szlachetnapaczka.pl wciąż (do piątku 10 grudnia!) można wybrać rodzinę, której chce się pomóc. Jeśli ktoś nie może przygotować paczki, może wesprzeć akcję, wpłacając na ten cel konkretną kwotę.

To ważne, bo skala skrajnego ubóstwa w 2020 r. wyraźnie wzrosła. Przybyło kilkaset tysięcy dzieci, seniorów oraz osób chorych, którzy doświadczają tej bardzo trudnej sytuacji. Wolontariusze Szlachetnej Paczki dotarli w tym roku do większej liczby potrzebujących rodzin. Odwiedzili już 23 tys. rodzin, a spotkania z potrzebującymi cały czas trwają.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama