Żywność (kanapki, batony, trwały suchy prowiant, wodę) przekazywaną przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej uchodźcy mogli wtedy odbierać w miejskim punkcie informacyjnym. – Przechodząc obok dworca, zobaczyłem, jak wielka bieda dotknęła tych, którzy w Polsce i w naszym mieście szukają schronienia. Pomyślałem, że po ciężkiej, kilkudniowej podróży potrzebują zjeść coś ciepłego. Zapytałem więc moich parafian, czy zechcą ich nakarmić – wspomina ks. Przybocki.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








