Tytuł wystawy nawiązuje do najbardziej znanego projektu, w jakim przed wojną uczestniczył Puchalski jako przyrodnik i fotograf. We wsi Butyny, w której licznie gniazdowały bociany, odłowiono kilkadziesiąt ptaków, a następnie wywieziono je na odległość od kilkunastu do kilku tysięcy kilometrów (w tym przypadku samolotami). Wszystkie trafiły ponownie do rodzinnej wsi. W naukach przyrodniczych takie zjawisko powrotu nazywane jest „homing”, a polski termin to właśnie domowroty. Zjawisko jest zbadane, ale niewyjaśnione i nie wiadomo tak naprawdę, w jaki sposób ptaki (bo ich to głównie dotyczy) odnajdują się w przestrzeni. Wystawa jest swoistym domowrotem Puchalskiego do Krakowa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








