Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Krakowski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O Diecezji
    • KURIA
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI
    • PARAFIE

Najnowsze Wydania

  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
  • Gość Extra 1/2026 (15)
    Gość Extra 1/2026 (15) Dokument:(9623575,Idą za nim tłumy)
krakow.gosc.pl → Wiadomości z archidiecezji krakowskiej → Czy można tańcem opowiedzieć o mistycznych przeżyciach św. Faustyny?

Czy można tańcem opowiedzieć o mistycznych przeżyciach św. Faustyny? przejdź do galerii

Można. Udowodnili to artyści Teatru Tańca "Lilia", wystawiając spektakl "Byłam w niebie".

 
Gdy Maryja zaprowadziła Faustynę do Jezusa, cieszyło się całe niebo. Monika Łącka /Foto Gość
⏮ ⏪
⏩ ⏭

Jego premiera odbyła się w niedzielny wieczór 22 lutego w sanktuarium św. Jana Pawła II, a w związku z bardzo dużym zainteresowaniem ze strony widzów, został on wystawiony nawet dwa razy - o godz. 18 i godz. 20. I choć tancerze nie mogli nie być zmęczeni, to najpiękniejszym podziękowaniem za ich wysiłek były zachwyt i wzruszenie malujące się na twarzach publiczności.

Data premiery nie była przypadkowa - to właśnie 22 lutego 1931 r., a więc dokładnie 95 lat temu, w ciszy swojej celi klasztornej w Płocku, św. Faustyna Kowalska zobaczyła Jezusa ubranego w białą szatę. Jedna Jego ręka była wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach, skąd wychodziły dwa wielkie promienie: czerwony i blady. W milczeniu patrzyła na Niego - była bardzo przejęta, a jednocześnie czuła, że jej duszę wypełnia radość. To właśnie tego wieczoru usłyszała słowa, które zmieniły historię duchowości Kościoła: "Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: »Jezu, ufam Tobie«. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie" (Dz. 47).

Także te chwile tancerze Teatru Tańca "Lilia" opowiedzieli w spektaklu "Byłam w niebie" za pomocą przejmujących gestów i świetnej scenografii. Całe przedstawienie rozpoczęło się natomiast od słynnej potańcówki, w której uczestniczyła Helena Kowalska chwilę przed tym, jak usłyszała w sercu głos Jezusa. Usłyszeli go również widzowie, a później obserwowali całą mozaikę emocji, jakie przeżywała młoda przecież jeszcze dziewczyna, która zaczynała rozumieć, że jej życiową drogą jest zakon. Pakuje się więc i natychmiast wyjeżdża do Warszawy, gdzie puka do bram klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Nie jest jej łatwo - codzienne obowiązki przerastają siły Heleny, która żali się Jezusowi na brak zrozumienia ze strony przełożonych. On zaś obiecuje, że jeszcze tego samego dnia Helena nie tylko poczuje, że sił jej przybywa, ale też zobaczy, że jej wysiłek podoba się Bogu. I rzeczywiście - w garnku, w którym gotowała ziemniaki, zamiast nich widzi nagle najpiękniejsze róże!

W kolejnych scenach przedstawienia widzowie uczestniczą w przedziwnej podróży, jaka staje się udziałem s. Faustyny. Najpierw odwiedza ona niebo - miejsce pełne radości, pokoju i harmonii, w którym zbawione dusze tańczą u tronu Boga, oddając Mu chwałę. Chwilę później sytuacja zmienia się diametralnie i trafiamy do przerażającego piekła - krainy dusz potępionych, zwłaszcza tych, które wątpiły w istnienie tego miejsca. Dusze te są dręczone przez diabły, a szczególnie dręczone są te zmysły, którymi dusze grzeszyły za życia ziemskiego. Na końcu tej mistycznej wędrówki jest jeszcze czyściec. Tam widzimy dusze błąkające się jakby bez celu. Smutne, cierpiące i tęskniące za Bogiem. Faustyna wie już, iż same nie mogą sobie pomóc. Czekają więc na modlitwę ludzi, która może wyrwać ich ku niebu. Czekają również na odwiedziny Matki Bożej, która przynosi im ochłodę.

W spektaklu nie mogło też zabraknąć spotkania Faustyny z artystą, którego zakonnica prosi o wymalowanie obrazu Jezusa Miłosiernego. Gdy jest już gotowy, Faustyna zaczyna do niego przyprowadzać cały świat. Przejmujący jest również moment śmierci mistyczki, gdy Maryja przychodzi do niej i zabiera ją na spotkanie z Jezusem. Cieszy się wtedy i tańczy całe niebo! Co ważne, wprowadzeniem do kolejnych części przedstawienia inspirowanego "Dzienniczkiem" są jego fragmenty, które czyta jedna ze współczesnych współsióstr św. Faustyny - s. Jaśmina Brożko ISMM.

- Było pięknie. Czujemy wzruszenie, a chwilami to aż ciarki można było poczuć na plecach, zwłaszcza, podczas odwiedzin w czyśćcu i w piekle. Tancerze fantastycznie opowiedzieli nam o tym, co św. Faustyna zapisała w "Dzienniczku" - mówili zgodnie widzowie po zakończeniu widowiska.

- Zależało nam na pokazaniu widzom duchowości św. Faustyny i spotkań z Jezusem, które stały się jej udziałem, jak również trudnych chwil, których doświadczała. Najważniejsza jest natomiast zachęta, byśmy wszyscy zaufali Jezusowi Miłosiernemu i nadziei, którą On nam daje - komentuje Agata Stodolska, założycielka i pomysłodawczyni Teatru Tańca "Lilia", reżyserka spektaklu. Jak dodaje, twórczość teatru nie zamyka się tylko w scenicznym ruchu artystów - zarówno amatorów, jak i profesjonalnych tancerzy i aktorów - ale sięga o wiele głębiej, stając się modlitwą. Wszyscy widzowie uczestniczący w spektaklach "Lilii" mogą więc być pewni, iż to, co dzieje się na scenie, jest ofiarowywane w intencjach, które przynieśli w sercach.

Agata Stodolska opowiada również, iż historia spektaklu "Byłam w niebie" rozpoczęła się rok temu, gdy siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia świętowały jubileusz kanonizacji s. Faustyny. Matka przełożona krakowskiego klasztoru poprosiła o przygotowanie przedstawienia, które opowiadałoby o życiu świętej, a skoro Agata prowadziła zajęcia taneczne dla dziewczyn z ośrodka wychowawczego prowadzonego przez siostry, to postanowiła zaangażować je w to przedsięwzięcie. Udało się! Przygotowanych zostało kilka pięknych scen, a dziewczyny uczyły się choreografii tak, jakby to robiły od zawsze. Z efektów tej współpracy wszyscy byli zadowoleni. Agata Stodolska postanowiła zaś, że to, co udało się już wypracować, posłuży do przygotowania czegoś większego. Tym czymś będzie zaś tryptyk opowiadający tańcem o Bożym Miłosierdziu, a jego częścią stał się teraz spektakl "Byłam w niebie". Ciąg dalszy ma nastąpić i wszyscy wierzą, że tak się stanie, choć cieniem na planach kładą się problemy, z jakimi mierzy się obecnie Tatr Tańca "Lilia".

Te problemy wynikają z coraz większych kosztów związanych z działalnością teatru, który prowadzi również warsztaty taneczne dla dzieci i młodzieży, modlitwę uwielbienia tańcem, a także wystawia swoje spektakle poza granicami Polski (m.in. w Lourdes, dla chorych). Teatr przez wszystkie lata swojej działalności stał się dobrze rozpoznawalną marką, dlatego tancerze proszą dziś wszystkich, którym bliska jest taka forma ewangelizacji, o wsparcie. Można to zrobić wrzucając dowolny datek podczas kolejnych spektakli (gdzie i kiedy będą wystawiane? Warto śledzić profil "Lilii" na Facebooku), przekazując teatrowi 1,5 proc. swojego podatku, a także wpłacając datek na uruchomioną właśnie zrzutkę (szczegóły TUTAJ).

Warto dodać, że dzieje "Lilii" sięgają roku 2015, czyli modlitwy Agaty Stodolskiej na Jasnej Górze. Zawierzyła tam wtedy Matce Boże pragnienie, by tańcząc uwielbiać Boga. Gdy wychodziła z kaplicy adoracji, spotkała koleżankę, która zaproponowała jej udział w koncercie, jaki w Boże Ciało 2016 r. miał się odbyć w Dąbrowie Górniczej. Agata przygotowała do niego krótką inscenizację taneczną, a do koncertu na 2017 r. miała stworzyć mini spektakl o Maryi z okazji 100. rocznicy objawień fatimskich. Choć koncert został odwołany, to ekipa, która zaczęła przygotowywać przedstawienie, chciała nadal nad nim pracować. Zapadła więc decyzja, by wystawić spektakl dla większej widowni i ostatecznie premiera "Lilii" odbyła się 8 grudnia 2017 r. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Od tego czasu teatr rozwinął skrzydła, tworząc kolejne spektakle. Cały czas nad duchową formacją tancerzy, którzy tworzą modlitewną wspólnotę, czuwa też ks. prof. Marcin Godawa z Wydziału Teologii UPJPII.

« ‹ 1 › »
Spektakl "Byłam w niebie" Teatru Tańca "Lilia"

Foto Gość DODANE 23.02.2026 AKTUALIZACJA 23.02.2026

Spektakl "Byłam w niebie" Teatru Tańca "Lilia"

​Premiera spektaklu inspirowanego "Dzienniczkiem" odbyła się w 95. rocznicę objawienia obrazu "Jezu, ufam Tobie".  

Monika Łącka Monika Łącka

|

GOSC.PL

publikacja 23.02.2026 13:02

FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • DZIENNICZEK ŚW. S. FAUSTYNY
  • SPEKTAKL "BYŁAM W NIEBIE"
  • TANIEC
  • TEATR
  • TEATR TAŃCA "LILIA"

Polecane w subskrypcji

  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci
  • Święty Paweł a spór o Żydów
    • Kościół
    • ks. Tomasz Jaklewicz
    Święty Paweł a spór o Żydów
  • Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
    • Rozmowa
    • Szymon Babuchowski
    Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X