W 95. rocznicę I Rajdu Lotniczek dookoła Polski krakowskie Muzeum Lotnictwa Polskiego zorganizowało niecodzienne obchody Dnia Kobiet.
Na wszystkie panie, które 7 marca, czyli w przeddzień Dnia Kobiet odwiedziły muzeum, czekały piękne tulipany oraz słodki poczęstunek. Najważniejsza była jednak ciekawa wiedza oraz prelekcje, których nie da się wysłuchać w żadnym innym miejscu. Kulisy swojej pracy zdradzały bowiem kobiety, które od lat wykonują takie zawody, jak: pilot, stewardessa, mechanik lotniczy, kontroler ruchu lotniczego i specjalista obsługi naziemnej. Co je łączy? Pasja i profesjonalizm, jak również chęć służenia drugiemu człowiekowi, bo na pokładzie samolotu i gdzieś pod chmurami wszyscy są równi i wszyscy chcą bezpiecznie dotrzeć do celu, zaś podstawowym obowiązkiem personelu samolotu jest dbanie o potrzeby pasażerów i odpowiadanie na nie - czasem nawet jeszcze zanim ktoś zdąży poprosić o pomoc.
Anna Brodziak - licencjonowany mechanik lotniczy LOT (ang. Aircraft Maintenance Services) - udowodniała więc, że bezpieczny start zaczyna się w hangarze. Mówiła również o odpowiedzialności za maszyny typu Embraer i Boeing oraz o drodze do zawodu, który wciąż bywa niesłusznie uznawany za "męski". Marzena Florek, pracując w Kraków Airport Balice, pokazała, jak wygląda praca marshallera (koordynatora ruchu naziemnego, odpowiadającego za bezpieczne naprowadzanie samolotów na wyznaczone miejsce postojowe przy użyciu sygnałów ręcznych z pałeczkami) na płycie lotniska. Skomplikowaną rzeczywistość, w jakiej się porusza, można ująć w kilu słowach: to precyzja gestu zatrzymuje samolot.
Kapitan Katarzyna Gojny i kapitan Magdalena Majcher z PLL LOT - młode, ale już całkiem doświadczone pilotki samolotów pasażerskich - mówiły natomiast o tym, jakie szkolenia trzeba przejść, by zasiąść za sterami samolotu, jakie emocje przeżywają w kokpicie i o tym, jak wielka spoczywa na nich odpowiedzialność. Słuchając ich historii, można było mieć tylko jeden wniosek - zbyt mało mówi się o kobietach pilotkach, bo nawet w filmach za sterami samolotu widzimy najczęściej mężczyzn. Tymczasem kobieta pilot również sprawdza się w tej roli na szóstkę, jeśli tylko w swojej pracy odkryła i powołanie, i życiową pasję, która wymaga wielu wyrzeczeń, ale też pozwala sięgnąć gwiazd. Dosłownie.
Anna Zawartka z Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej wyjaśniała z kolei, jakie cechy charakteru powinna posiadać osoba pracująca w wieży kontroli lotów, a Anna Rembielińska odsłoniła tajniki szkoleń dotyczących zasad bezpieczeństwa podczas lotu, jakie muszą przejść przyszłe stewardessy. - Najpierw każda z nas musi zostać dopuszczona do dalszych etapów rekrutacji, zaliczając bardzo rygorystyczne badania lekarskie, a później zaliczamy m.in. egzamin z pływania. Po co? Ponieważ trzeba pamiętać, że może się zdarzyć awaryjne lądowanie na wodzie i trzeba umieć wykonać wtedy wszelkie procedury. Nie ma też możliwości, aby stewardessą została osoba nieznająca języka angielskiego - mówiła stewardessa z ponad 30-letnim stażem pracy i ogromną liczbą "wylatanych" godzin, w różnych liniach lotniczych. Kandydatki do tego zawodu zaliczają także procedury dotyczące ewakuacji pasażerów w najróżniejszych miejscach (oprócz wody również na śniegu, na pustyni), pompowania kamizelek ratunkowych, gaszenia pożaru na pokładzie. Czas przewidziany na ewakuację wynosi 90 sekund, bez względu na to, ilu jest pasażerów na pokładzie i ile jest wyjść ewakuacyjnych w danej maszynie. - Musimy także umieć wykonywać resuscytację oraz użyć defibrylatora, bo nigdy nie wiadomo, czy ktoś na pokładzie nie straci przytomności. Pasażerów wchodzących na pokład witamy zaś szczerym uśmiechem - zaznacza A. Rembielińska, która obecnie zajmuje się m.in. szkoleniem kandydatek do zawodu stewardessy.
Wielu pasażerów zastanawia się też pewnie, dlaczego stewardessy są ubrane, a nawet uczesane w konkretny sposób. Otóż - takie są zasady ich dress code'u. - Rozpuszczone mogą być tylko włosy krótkie. Włosy średnio długie mają być związane np. w kucyk, a włosy długie - w kok. Jest tak dlatego, że mamy kontakt z jedzeniem, jak również dlatego, że takie uczesanie pomaga w sytuacjach, w których trzeba zastosować procedury bezpieczeństwa, np. wkładając maskę podczas gaszenia pożaru. A na pokładzie w lukach bagażowych często palą się powerbanki czy laptopy. Dress code określa nawet kolory, w jakie mamy mieć pomalowane paznokcie - wyjaśnia Anna Kosecka, stewardessa z wieloletnim doświadczeniem.
Częścią lotniczego Dnia Kobiet było też zwiedzanie wystawy otwartej z okazji 95. rocznicy I Rajdu Lotniczek dookoła Polski. To wydarzenie zapisało się na kartach historii polskiej awiacji, a opowiadającą o tym ekspozycję można oglądać na antresoli Hangaru nr 5 - na nowej wystawie stałej, poświęconej lotnictwu cywilnemu.
- Pierwszy w historii Polski lotniczy rajd kobiet wokół granic II Rzeczypospolitej zorganizowany został w październiku 1931 roku. Przelot liczący niemal 3 tys. km (przez Katowice, Kraków, Lwów, Wilno, Warszawę i Puck) był przedsięwzięciem niezwykle śmiałym, jak na realia epoki. Cztery pilotki: Maria Wardasówna, Maria Lierówna, Danuta Sikorzanka oraz Wanda Olszewska, lecąc na samolotach PZL 5, udowodniły, że determinacja, kunszt pilotażowy i odwaga nie mają płci. Rajd wzbudził ogromne zainteresowanie prasy i opinii publicznej, stając się symbolem rosnącej obecności kobiet w lotnictwie i szerzej - w życiu publicznym II Rzeczypospolitej - podkreśla Zuzanna Kaczorowska, rzeczniczka Muzeum Lotnictwa Polskiego.
Na planszach widzimy liczne unikatowe fotografie, dokumentujące zarówno przebieg rajdu, jak i lotnicze życiorysy jego uczestniczek. Szczególne miejsce na wystawie zajmuje postać Marii Wardasówny (1907-1986), pilotki samolotowej i szybowcowej, jednej z pierwszych śląskich lotniczek. Ekspozycję planszową wzbogacają oryginalne pamiątki po niej wypożyczone z Muzeum im. Gustawa Morcinka w Skoczowie, które jesienią 2025 r. po raz pierwszy pokazało je publiczności na wystawie "Maryśka ze Śląska - wspomnienie o Marii Wardas".
To jeszcze nie wszystko, ponieważ przewodnicy oprowadzający gości po hangarach ekspozycyjnych MLP opowiadali też o tym, kiedy pierwsza kobieta wykonała lot bojowy samolotem, co wspólnego z rolą kobiet w lotnictwie ma legendarny angielski myśliwiec z II wojny światowej Spitfire oraz kim były Nocne Wiedźmy.
Goście, którzy MLP odwiedzą w Dzień Kobiet, czyli 8 marca, również będą mogli zwiedzić wystawę, a także wziąć udział w ciekawych warsztatach łączących pasję do lotnictwa z działaniem rozwijającym wyobraźnię i twórcze zdolności. Od godz. 10 do 16 na panie ciekawe lotniczych sztuczek czekają więc warsztaty pod hasłem "Apaszka - kobiecy atrybut od kokpitu po codzienność" (uczestniczki nauczą się wiązać apaszki na wiele sposobów: na szyi, we włosach, przy pasku spodni czy torbie), "Lotnicze breloczki" (każdy będzie mógł zaprojektować i wykonać breloczek inspirowany światem lotnictwa) oraz "Torby i kosmetyczki gotowe do lotu".