Alicja, Julia i Milena to uczennice klasy czwartej Szkoły Podstawowej w Brzączowicach. Po raz pierwszy Taniec Wielkanocny na krakowskim Rynku Głównym wykonały, gdy miały 7 lat. Dziś mają 11 lat i przekonują, że udział w akcji "Róża dla Jezusa" jest dla nich okazją do dawania radosnego świadectwa wiary (czyli ewangelizacji) oraz do modlitwy, w której łączą się setki osób.
Gabrysia, Zuza i Agata, uczennice klasy 8 (z tej samej szkoły) mówią zaś, że dla nich ważne jest poczucie przynależności do wspólnoty, a szczególnym momentem jest wyjście w tłum przechodniów, by rozdawać im białe róże. Do kwiatów są dołączone bileciki z cytatami z "Dzienniczka" św. Faustyny i z godzinami Mszy św. odprawianych w Niedzielę Miłosierdzia Bożego w łagiewnickim sanktuarium.
- Zwłaszcza starsze osoby doceniają, że widzą młodzież która chce pokazać swoją wiarę innym, i której na tej wierze zależy. Że nie wstydzimy się jej, ale potrafimy wyjść na Rynek Główny, najważniejsze miejsce miasta, by zatańczyć dla Zmartwychwstałego, a więc przyznać się do Jezusa - zauważa Gabi.
Opiekunką dzieci ze szkoły w Brzączowicach jest Paulina Lenart. - Tego dnia do Krakowa jadą z nami nie tylko uczniowie, ale też przedszkolaki i absolwenci podstawówki, którzy będąc już w szkole średniej potrafią znaleźć czas na próby i na ten występ, jedyny w swoim rodzaju. Na Rynku młodzież i dzieci podziwiają też ich rodziny. Co ważne, nasze dziewczyny uczą Tańca Wielkanocnego również dzieci z innych, sąsiednich miejscowości - cieszy się P. Lenart i zapowiada, że w sobotę z Brzączowic wyjadą dwa autokary, czyli ok. 80 osób. - Niektórzy uczniowie co roku, zaraz po Bożym Narodzeniu, pytają kiedy zaczynamy próby. To motywuje nas, nauczycieli, by nie zapomnieć o akcji, ale żeby pomóc dzieciom przygotować się do Białej Soboty. Efekt jest taki, że "Róża" zatacza coraz szersze kręgi i coraz więcej osób chce się w nią zaangażować, a dzieci tańczą i w szkole i w swoich domach - podkreśla Paulina.
Akcja "Róża dla Jezusa" zrodziła się wiele lat temu, a pierwsza jej odsłona była bardzo skromna. Można nawet powiedzieć, że w 2010 r. był to happening w skali mikro, i że nikt nie przypuszczał, iż z biegiem lat nabierze on takiego rozmachu.
- Wtedy, wraz z młodzieżą z diecezjalnej Diakoni Miłosierdzia Ruchu Światło-Życie szukałem pomysłu, jak odpowiedzieć na prośbę Jana Pawła II, by głosić orędzie o Bożym miłosierdziu i być świadkiem Jezusa Miłosiernego. Wymyśliliśmy, by na krakowskim rynku mówić ludziom, że istnieje coś takiego jak Święto Bożego Miłosierdzia i zapraszać ich do Łagiewnik. Gdy zrobiliśmy to po raz pierwszy, przedstawialiśmy krótką pantomimę. Był również śpiew i modlitwa, po której rozdawaliśmy róże. Później pojawił się też Taniec Wielkanocny, którym wyrażamy radość ze zmartwychwstania Chrystusa, ale także zachęcamy ludzi, by zatrzymali się i posłuchali, co chcemy im powiedzieć - mówi ks. Bogusław Seweryn, moderator diecezjalnej Diakoni Miłosierdzia i proboszcz sanktuarium Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Gdowie.
Taniec wielkanocny powstał z inicjatywy młodych węgierskich protestantów, którzy w ten sposób chcieli się podzielić radością wypływającą ze zmartwychwstania Chrystusa. Opracowali specjalny układ taneczny do pieśni opowiadającej m.in. o tym "najwspanialszym dniu w historii świata, kiedy Życie zatriumfowało". Krakowska młodzież tańczy do polskojęzycznej wersji tego utworu, zrealizowanej przez polskich muzyków z różnych formacji chrześcijańskich. Nad płytą rynku brzmią więc (i pewnie niejednego przechodnia wprawiają w zdumnienie) słowa o tym, iż dzięki Golgocie możemy żyć.
- Dodam jeszcze, że wiele lat temu modląc się zapytałem Miłosiernego, czy ten sposób głoszenia orędzia, które przekazał św. s. Faustynie, jest Mu miły. Potwierdzeniem jest dla mnie za każdym razem dobra pogoda, która umożliwia realizację "Róży" oraz grupa co najmniej 100 osób, które przygotowują happening. Skoro więc Jezus co roku daje znak, że tej akcji błogosławi, to my chcemy Mu służyć, wychodząc na Rynek Główny i zapraszając wszystkich do Łagiewnik - wzrusza się ks. Bogusław.
Rzeczywiście, odkąd młodzież po raz pierwszy zdecydowała się wykonać Taniec Wielkanocny w sercu Krakowa - pomiędzy bazyliką Mariacką a kościołem św. Wojciecha - zawsze świeci słońce. Owszem, zdarzało się, że tego dnia padał deszcz, ale w chwili, gdy uczestnicy happeningu, nie poddając się i nie tracąc wiary, ustawiali się na płycie Rynku Głównego, chmury rozstępowały się, a niebo rozjaśniały złote promienie. Po ludzku trudno to wytłumaczyć, lecz dowodem na to, że tak się dzieje, są pamiątkowe zdjęcia.
- Do samego końca, do próby, którą od kilku lat mamy w Białą Sobotę rano na Tauron Arenie, nie wiem, ile osób weźmie udział w akcji. Ja tylko ufam, że liczba tancerzy będzie wystarczająca. A potem okazuje się, że znów jest nas dużo. Rok temu doliczyłem się 480 osób - uśmiecha się ks. Bogusław i dodaje, że przez wszystkie lata przed godziną "zero" zdarzały się różne problemy (jak chociażby cała płyta Rynku wynajęta na potrzeby Cracovia Maraton) i przeciwności losu, które jednak ostatecznie same się rozwiązywały.
- Konsekrując bazylikę Bożego Miłosierdzia, Jan Paweł II w sierpniu 2002 r. pozostawił nam do wykonania bardzo ważne zadanie - by przekazywać światu iskrę Bożego Miłosierdzia, bo tylko „w miłosierdziu Boga znajdzie on pokój, a człowiek szczęście”. Wiele osób wciąż o tym nie słyszało, dlatego trzeba robić wszystko, by przyprowadzić ich do zdrojów miłosierdzia - nie ma wątpliwości ks. B. Seweryn.
Najpiękniejszym sygnałem, że akcja daje widoczne owoce, są reakcje przechodniów i turystów. Niektórzy spontanicznie zatrzymują się i włączają się w modlitwę, a inni pytają, czego symbolem jest róża, którą dostali i dlaczego powinni następnego dnia pójść do Łagiewnik. - Dziękuję każdemu, kto poprzez swoje zaangażowanie pomaga mi mówić o Bogu na jednym z najpiękniejszych rynków Europy. Dziękuję dzieciom, młodzieży i ich opiekunom, którzy przyjeżdżają nie tylko z Krakowa i różnych stron naszej diecezji, ale również z diecezji tarnowskiej. Od lat mogę liczyć na tancerzy m.in. z Bieńkówki, Brzączowic, Brzeska, Dobczyc, Gdowa, Kornatki, Lewniowej, Łąkty, Łostówki, Mszany Dolnej, Niegowici, Skawiny, Trąbek, Wojakowej - wylicza ks. Bogusław.
W najbliższą sobotę happening rozpocznie się o 13.00 Tańcem Wielkanocnym, po którym zostanie odmówiona Koronka do Bożego Miłosierdzia (w kilku językach), a następnie młodzież będzie rozdawać białe róże. Co dalej? Warto przekonać się osobiście!








