Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
logoSvg

Krakowski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O Diecezji
    • KURIA
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI
    • PARAFIE

Najnowsze Wydania

  • GN 28/2026
    GN 28/2026 Dokument:(9804542,Jasne plamy na czarnym obrazie)
  • GN 27/2026
    GN 27/2026 Dokument:(9797618,Osoby religijne przejmą ziemię)
  • GN 26/2026
    GN 26/2026 Dokument:(9783144,Potężny wysiłek duchowy)
  • Historia Kościoła (16) 04/2026
    Historia Kościoła (16) 04/2026 Dokument:(9772177,Pojednanie nie może być mniej głębokie niż rozłam)
  • GN 25/2026
    GN 25/2026 Dokument:(9770568,Średniowiecze wróciło, a Europa nie umarła)
krakow.gosc.pl → Wiadomości z archidiecezji krakowskiej → Teatr ITAN zaprasza na premierę spektaklu "Powróćmy jak za dawnych lat"

Teatr ITAN zaprasza na premierę spektaklu "Powróćmy jak za dawnych lat" przejdź do galerii

Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN  
To przedstawienie spodoba się zarówno młodym widzom, jak i seniorom. Monika Łącka /Foto Gość
⏮ ⏪
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
  • Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN
⏩ ⏭

To będzie wieczór pełen muzyki, wspomnień, tańca, humoru i krakowskiego klimatu, którego nie da się zamknąć w kilku słowach. 5 lipca warto przyjść do Fortu Borek!

Monika Łącka Monika Łącka

|

3 lipca 2026 GOSC.PL

dodane 3 lipca 2026
aktualizacja 3 lipca 2026
FB Twitter
drukuj wyślij

Już w najbliższą niedzielę widzowie przeniosą się w czasie prosto do świata eleganckich kawiarni, dancingów, pierwszych miłości i piosenek, które - choć mają już swoje lata - wciąż brzmią zaskakująco młodo. Premiera zostanie zagrana nawet dwa razy - o godz. 17 i o 19, a żeby zachęcić naszych Czytelników do spędzenia tego czasu z aktorami Teatru ITAN (czyli Integracyjnego Teatru Aktora Niewidomego), warto uchylić rąbka tajemnicy. Nasza redakcja uczestniczyła bowiem w jednej z ostatnich prób i jedno jest pewne: było fantastycznie!

"Powróćmy jak za dawnych lat" to musical, a piosenki, które słyszymy, są tłem do opowiadanej przez aktorów historii. Przedstawienie, jak zawsze, jest też multimedialne - na wielkim ekranie wyświetlają się nie tylko słowa śpiewanych przebojów sprzed lat, ale także nostalgiczne zdjęcia i krótkie sekwencje filmowe. Jest więc Kraków, którego już nie zobaczymy, spacerując dziś po Rynku Głównym, są fale morza rozbijające się o brzeg czy jakaś postać wędrująca w siną dal. Scena zamienia się natomiast w kawiarnię - są stoliki zaaranżowane może na lata 60., a może na lata 70. XX w., jest wodzirej, jest kelner, no i są goście, którzy zapraszają wszystkich do wspólnego śpiewu, do tańca oraz do wejścia w ten zaczarowany klimat. By dołożyć do tego jeszcze akcent komediowy, Artur Dziurman, reżyser spektaklu, a także pomysłodawca, założyciel i szef teatru (a także od lat znany i ceniony reżyser i aktor teatralny oraz filmowy), w scenariusz wplótł pewną zaskakującą i zabawną postać. Jest nią pokojówka, która bardzo chce być gwiazdą i artystką, jednak - jak się okazuje - to nie jest jej powołanie...

- Występując w tym spektaklu, mamy nadzieję, że widzowie, przyjmując nasze zaproszenie, zapomną o troskach codzienności, i że będą się razem z nami dobrze bawić, gdy zaproponujemy im karaoke. W ten sposób chcemy przekazać solidną dawkę radości i optymizmu. A później niech wszyscy wrócą do domu odmłodzeni o kilka lat, zadowoleni i zrelaksowani - mówią jednym głosem Renata Szczepaniak-Pajor oraz Małgosia Walkosz. Obie, pięknie śpiewając i świetnie odnajdując się w powierzonych im rolach, kolejny już raz udowadniają, że aby być aktorem, nie trzeba mieć zdrowych oczu, i że teatr to ich pasja.

- Ja od samego początku obserwuję, że ten teatr przywraca moich aktorów do życia i daje im nadzieję, iż będą mogli dalej się rozwijać. Co ważne, aktorzy niewidzący, niedowidzący i słabowidzący występują razem z zawodowymi aktorami, co pozwala im uczyć się od fachowców tajników tego zawodu - opowiada A. Dziurman. Nie kryje też wzruszenia, kiedy opowiada sytuację, która kiedyś mu się przydarzyła. - Jeden z aktorów zaskoczył mnie, mówiąc: "Dziękuję za te kolory...", a ja pytam go, za jakie kolory, bo przecież żadnych kolorów nie widzi. W odpowiedzi usłyszałem słowa: "Dziękuję za to, że dzięki temu teatrowi mogłem wyjść z domu, i że nie trzymam już w ręce pilota, zmieniając kanały telewizora, żeby słyszeć, co się dzieje na świecie. Dziękuję za te kolory, bo ja, grając, widzę kolory świata". Niesamowite, prawda? To jeszcze nie wszystko, bo aktorzy z niepełnosprawnością nie chcą taryfy ulgowej - oni cieszą się, gdy mogą dać z siebie wszystko i chcą być traktowani na równi z aktorami zdrowymi. W efekcie po dwóch godzinach próby wyciskamy pot z koszulek i jedziemy dalej - opowiada A. Dziurman, który dla aktorów z niepełnosprawnością wzroku jest kimś więcej niż tylko szefem teatru. Jest ich przyjacielem i kimś, kto w nich uwierzył, dając szansę na spełnianie marzeń. - I wiesz, co w tym wszystkim jest najwspanialsze? To, że kiedy zaczynamy pracę nad kolejnym spektaklem, ja już nie muszę przerabiać z nimi podstawowych aktorskich spraw. Oni są od razu gotowi do wejścia w rolę, do śpiewania, do poruszania się po scenie i chociaż są rzeczy, których z wiadomych względów nie przeskoczymy, to wiem, że oni już doszli do etapu profesjonalizmu - zapewnia reżyser, a jego słowa znajdują potwierdzenie w tym, jak wielką radość widać w aktorach, gdy z pasją i satysfakcją śpiewają najpiękniejsze piosenki lat 60. i 70. minionej epoki.

W najnowszym spektaklu słyszymy więc nie tylko tytułowe "Powróćmy jak za dawnych lat", ale też m.in. "Przetańczyć z tobą chcę całą noc", "Tyle słońca w całym mieście", "Sing, sing", "Nie liczę godzin i lat" czy "Pamiętasz, była jesień". W całym repertuarze nie zabrakło też szlagieru "Ostatnia niedziela". Nieprzypadkowo... - Poprzez te wszystkie piosenki opowiadamy też trochę o sobie i odsłaniamy przed widzami nasze emocje. "Ostatnią niedzielę" wiele razy nuciłem sobie w domu, do czterech ścian, ale nigdy wcześniej nie śpiewałem publicznie, bo uważałem, że nie potrafię tego robić. A tu się okazuje, że nie tylko potrafię, ale jeszcze ktoś we mnie uwierzył, iż udźwignę ten utwór - zamyśla się Janusz Bąk, który z Teatrem ITAN związany jest od 2005 r., czyli od momentu, gdy został zrealizowany pierwszy poważny projekt - spektakl "Dzikie łabędzie".

W tym miejscu trzeba dodać, że początki Teatru ITAN sięgają 30 lat wstecz, czyli roku 1996, gdy powstało Krakowskie Centrum Współpracy Teatralnej z Zagranicą oraz Zasad Integracji Społecznej poprzez Sztukę. W 2000 r. centrum rozpoczęło działalność w podziemiach restauracji przy ul. Szewskiej, gdzie najpierw realizowane były małe projekty, a w 2005 r. udało się zdobyć grant z Europejskiego Funduszu Społecznego i powstało pierwsze duże widowisko, czyli właśnie "Dzikie łabędzie". Kolejny grant przyniósł spektakl "Koziołek Matołek"; zagrało w nim czterech aktorów niewidomych i jeden zawodowy. Przedstawiciele Ministerstwa Polityki Społecznej byli zachwyceni, a aktorzy zapytali wtedy, co dalej. A. Dziurman odpowiedział: "Brat naszego Boga". I tak się stało, a interpretacja Teatru ITAN dramatu Karola Wojtyły okazała się dużym sukcesem. Na tyle dużym, że wciąż jest grana.

Aktorzy przez długi czas występowali pod szyldem Sceny Moliere i dopiero później powstały Fundacja ITAN oraz Teatr ITAN. Od tego momentu udało się zrealizować kilkanaście spektakli multimedialnych, pełnometrażowy film "Marzenie", a także 45-minutowy fabularyzowany dokument "Wykluczeni", który pokazały TVP i telewizje regionalne. W 2023 r. w TVP2 można było zaś oglądać serial "Pasjonaci" (w sumie powstały dwie serie z audiodeskrypcją, po 13 odcinków każda), opowiadający o aktorach ITAN. Nadal można go znaleźć na VOD.

- Bo my jesteśmy pasjonatami, a niepełnosprawność nie przeszkadza nam we wchodzeniu na coraz to wyższy poziom aktorstwa. Mogę nawet powiedzieć, że zostałem wypromowany przez Artura, a teatr stał się moim drugim życiem - zapewnia J. Bąk.

Talent w aktorach z niepełnosprawnością wzroku doceniają też zawodowcy, czyli m.in. Magdalena Sokołowska-Gawrońska, Katarzyna Jamróz i Iwona Chamielec. - To są cudowni ludzie, którzy zarażają mnie swoją pasją. Chcą być na scenie, chcą śpiewać, grać i chcą istnieć jako aktorzy. Życzę wszystkim aktorom, którym przeszkadza czasem rąbek spódnicy, żeby nie mogąc widzieć otaczającej ich scenografii, tak sprawnie poruszali się po scenie, jak aktorzy pod wodzą Artura. A w tym, jak wykonują dawne piosenki, są po prostu wzruszający i prawdziwi - przekonuje K. Jamróz, artystka i aktorka, która kolejny już raz gościnnie występuje w ITAN-ie. Tym razem gra artystkę, która przez lata wykonywała cygańskie pieśni, a klimatem, który tworzy, pojawiając się na scenie, chce powiedzieć widzom, że tym, co jest nam obecnie najbardziej potrzebne w tym pogmatwanym świecie, jest radość z bycia razem. - Sztuka naprawdę może pełnić funkcję terapeutyczną, a sztuka w wykonaniu ITAN-u to wręcz rodzaj afirmacji świata - uśmiecha się aktorka.

I. Chamielec, która gra wspomnianą wcześniej pokojówkę, niemającą za grosz talentu wokalnego, dodaje natomiast, że wszystko to, co widzi w ITAN-ie, jest dla niej najlepszym dowodem, iż żadne dysfunkcje nie są przeszkodą, by robić w życiu coś twórczego, by się spełniać i iść po marzenia. - Aktorzy z niepełnosprawnością wzroku często swoim zapałem dodają i mnie energii. Cieszę się więc i jestem ogromnie wdzięczna byłemu już prezydentowi Krakowa Aleksandrowi Mieszalskiemu, że jako pierwszy dostrzegł potencjał tkwiący w ITAN-ie i nagrodził aktorów, dając im w prezencie własną siedzibę. Od dawna wydeptywaliśmy niezliczoną liczbę ścieżek, opowiadając o teatrze, prosząc i przekonując urzędników, że powinniśmy mieć siedzibę, i niczego nie mogliśmy osiągnąć. A pan prezydent praktycznie rzutem na taśmę, zanim został odwołany, postanowił podpisać umowę z teatrem, dając nam możliwość wprowadzenia się do gościnnych przestrzeni Fortu Borek - opowiada I. Chamielec, a A. Dziurman dodaje, że te ścieżki wydeptywał w dużej mierze ze zmarłą w grudniu 2025 r. Danusią Damek, która przez lata była koordynatorką teatru. - Byliśmy odsyłani od drzwi do drzwi, wszyscy tylko poklepywali nas po ramionach i mówili, że nic nie mogą obiecać. A prezydent Miszalski po tym, jak zobaczył aktorów z niepełnosprawnością wzroku w akcji, zdecydował, że jest miejsce, które może nam zaproponować. I to miejsce dodało nam wiatru w żagle, a w aktorów wlało spokój, że już nie muszą się tułać po wielu scenach, bo teraz zapraszamy widzów w jedno, stałe miejsce - podkreśla I. Chamielec.

M. Sokołowska-Gawrońska dopowiada zaś jeszcze jedną ważna sprawę: - Przeboje, które śpiewamy, wymagają ogromnej wrażliwości, serca i głębokiego wnętrza. Ci aktorzy to wszystko mają i chcą się z nami dzielić swoją wrażliwością. W efekcie na scenie rodzą się treści, które są prawdą, bo teatr to prawda. Teatr to życie, a bez prawdy nie ma ani teatru, ani życia. By każdy mógł się o tym przekonać, zapraszamy na "Powróćmy jak za dawnych lat" - zachęca.

Informacje o tym, gdzie kupić bilety na premierę, można znaleźć TUTAJ.

Warto też obserwować profil Teatru ITAN na Facebooku.

« ‹ 1 › »
Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN

Foto Gość DODANE 03.07.2026 AKTUALIZACJA 04.07.2026

Powróćmy jak za dawnych lat. Nowy spektakl Teatru ITAN

​Premiera zaplanowana jest na 5 lipca. Nasza redakcja odwiedziła aktorów podczas próby w Forcie Borek.  
TAGI:
  • INTEGRACYJNY TEATR AKTORA NIEWIDOMEGO
  • KRAKÓW
  • MUSICAL
  • POWRÓĆMY JAK ZA DAWNYCH LAT
  • TEATR ITAN

Polecane w subskrypcji

  • Fałszywa alternatywa
    Fałszywa alternatywa
    Franciszek Kucharczak
  • „Będziemy posłuszni papieżowi… chyba że nie”. Problem Bractwa św. Piusa X
    „Będziemy posłuszni papieżowi… chyba że nie”. Problem Bractwa św. Piusa X
    Franciszek Kucharczak
  • Katolicyzm po amerykańsku
    • Temat Gościa
    Katolicyzm po amerykańsku
    Ks. Tomasz Jaklewicz
  • „Mam dwie mamy”. Przeżyła Auschwitz dzięki Stanisławie Leszczyńskiej
    „Mam dwie mamy”. Przeżyła Auschwitz dzięki Stanisławie Leszczyńskiej
    Agata Puścikowska

Zapisane na później

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.

  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X