Kiedy padło pytanie: "Kto na sali jest z (tu nazwa kraju)?", najwięcej rąk podniosło się na hasło "Ukraina". Ale i z innych krajów, praktycznie ze wszystkich kontynentów (może z wyjątkiem Antarktydy), przynajmniej jedna ręka górowała nad zebranymi. Australia, Litwa, Stany Zjednoczone, Białoruś, Francja, Hiszpania, Niemcy, Norwegia... długo by wymieniać.
Wszędzie tam żyją Polacy i wszystkim im potrzebna jest pomoc odległej ojczyzny w utrzymaniu tożsamości, zachowaniu świadomości narodowej i - przede wszystkim - języka. Tegoroczny kongres odbywa się pod hasłem "Razem budujemy przyszłość edukacji". Goście reprezentujący środowiska polonijne z Europy, Ameryki Północnej, Australii oraz wielu innych państw będą rozmawiać o wyzwaniach współczesnej edukacji, wymieniać doświadczenia i wypracowywać rozwiązania służące kolejnym pokoleniom Polonii. Odbędą się debaty i dyskusje, warsztaty metodyczne dla nauczycieli i kadry kierowniczej szkół, szkolenia dotyczące przygotowywania projektów edukacyjnych i - co niezmiernie istotne - zdobywania dotacji.
Pierwszy dzień wypełniła głównie część oficjalna z wystąpieniami organizatorów i zaproszonych gości, wśród których byli, oprócz wspomnianego na wstępie K. Radziwiłła, wicemarszałek województwa małopolskiego Ryszard Pagacz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Robert Chrząszcz, prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Dariusz Piotr Bonisławski i wicedyrektor Muzeum AK prof. Olgierd Grott.
Na przemowach się nie skończyło. Wystąpił także polski chór dziecięco-młodzieżowy z Łucka na Wołyniu - "Wołyńskie Słowiki".
Od środy 8 lipca rozpoczną się zaś sesje robocze, poświęcone konkretnym problemom. Kongres potrwa do 10 lipca.









