Do rozpoczęcia 46. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej z Wawelu na Jasną Górę został już tylko tydzień!

Zapisy wciąż trwają, a decyzję o tym, by oddać Maryi 6 dni i wyruszyć na pątniczy szlak, można podjąć nawet w ostatniej chwili - podczas wyjścia pielgrzymki, czyli 6 sierpnia wcześnie rano, lub na pierwszym noclegu.

W przyszły czwartek wczesnym rankiem u stóp wawelskiego wzgórza znów będzie gwarno i radośnie. Zanim pojawią się tam pierwsi pielgrzymi, by o godz. 7 uczestniczyć w Mszy św. celebrowanej przy ołtarzu polowym przez kard. Grzegorza Rysia, obecni będą już koordynatorzy Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej z Wawelu na Jasną Górę oraz osoby odpowiadające za całą logistykę i sprawy techniczne. W pełnej gotowości będą również samochody, które przewożą na miejsca kolejnych noclegów wszystkie bagaże.

Tego dnia warunki atmosferyczne nie mają żadnego znaczenia - czy jest pięknie, ciepło i słonecznie, czy wydaje się, jakby w chmurach były niekończące się zapasy deszczu, pielgrzymi i tak są od świtu na Wawelu i wiedzą, że cokolwiek by się działo, oni i tak chcą pójść do Matki Bożej. Dlaczego? - Ponieważ pielgrzymka to dni wypełnione po brzegi modlitwą, którą warto ofiarować w czyjejś intencji. Pójście na pielgrzymkę bez intencji w sercu byłoby niepełne, a może nawet byłoby zmarnowaniem tego czasu - przekonuje Mirosław Sułek, który pielgrzymować zaczął w 1987 r., gdy był małym chłopcem. Z biegiem lat został porządkowym w swojej grupie, a potem trafił do służby technicznej i stał się także szefem całej służby porządkowej. - I tak już zostało, choć tak naprawdę to wykonywałem też mnóstwo innych zadań - m.in. byłem kierowcą i posługiwałem innym pielgrzymom w tzw. służbie specjalnej, czyli zajmowałem się sprawami, których nikt inny rozwiązać nie potrafi. Jakimi? Kiedyś np. zdarzyło się, że ksiądz złamał klucz do tabernakulum, gdy mieliśmy adorację kończącą dzień drogi. I do tego tabernakulum ktoś się musiał włamać... - uśmiecha się M. Sułek. Mówi też, że odpowiadając za tak prozaiczne problemy, jak podłączenie nagłośnienia, oddrenowanie kałuż po intensywnych opadach deszczu czy wycinanie gałęzi, które mogą kogoś uderzyć, zawsze stara się pamiętać o tym, co najważniejsze, czyli właśnie o tym, jaką sprawę niesie w sercu, by ją oddać Maryi.

Potwierdza to Stanisław Lech, który z Pieszą Pielgrzymką Krakowską związany jest od samego początku, czyli od Białego Marszu, z którego to wędrowanie do Królowej Polski się zrodziło. - Ja też byłem zaangażowany w służbę porządkową oraz techniczną i długo można byłoby opowiadać, jakie wyzwania stały przed nami w latach 80. XX wieku. Wystarczy, że powiem, iż aby spać mógł ktoś, czyli pielgrzymi, to nie spać musiał ktoś, czyli osoby odpowiadające za zabezpieczenie trasy - żartuje S. Lech. Bycie w centrum pielgrzymki zawsze traktował jako łaskę Boga. - Zwłaszcza że przez lata widziałem namacalne owoce swojej modlitwy, w którą zamieniałem pracę dla innych. Do dziś z wielkim wzruszeniem wspominam modlitwę za kolegę, który miał zaawansowaną białaczkę. To, że on wrócił do zdrowia, było cudem i nikt nie miał co do tego żadnych wątpliwości - zamyśla się S. Lech i zaprasza każdego na pątniczy szlak.

Do uczestnictwa w tych rekolekcjach w drodze zaprasza również kard. Ryś, który z Pieszą Pielgrzymką Krakowską związany jest od bardzo dawna, a teraz, po pielgrzymkowej przerwie spowodowanej sprawowaniem urzędu metropolity łódzkiego, chce wrócić do korzeni i znów przejść całą trasę (a nie tylko pożegnać pątników i potem przywitać ich wchodzących na Jasną Górę). - Wszystkich zapraszam do tej wspólnoty modlitwy i przeżywanej liturgii oraz do słuchania słowa Bożego, bo na tym głównie ten czas polega. Ale też jest pięknym czasem bycia razem, tworzenia wspólnoty, bycia blisko. Pielgrzymka jest również bardzo pięknym obrazem Kościoła i chciałbym, byśmy tego Kościoła właśnie w takiej formie doświadczyli, także po to, żeby go potem przenieść do naszych parafii - zaznacza metropolita krakowskiej i dodaje, że aby ruszyć w drogę, trzeba trochę poćwiczyć. - Ja ćwiczę, was też namawiam - róbcie rano pompki i przysiady albo chociaż przejdźcie codziennie 5 km. Wtedy jest szansa, że jakoś nie tylko wyjdziemy, ale dojdziemy - zachęca kardynał.

Jego zdaniem pielgrzymka jest także wyjątkowym doświadczeniem spotkania człowieka z Panem Bogiem oraz daje możliwość słuchania Boga i drugiego człowieka. "Uważne słuchanie słowa Bożego i kształtowanie swojego serca i życia w duchu Jezusa Chrystusa sprawia, że stajemy się Jego uczniami. I to wszystko niech rodzi w was pasję do dzielenia się tym doświadczeniem, którego nie można zatrzymać dla siebie. Wyruszmy wspólnie na szlak, aby w drodze do stóp Matki Bożej dziękować Panu Bogu za Jego troskę o każdego z nas i za dar Maryi jako naszej Matki i Królowej. Patrzmy uważnie na Maryję i uczmy się od Niej prawdy o Bogu, o drugim człowieku i o nas samych. Uczmy się, jak iść za głosem powołania - szczególnie tego pierwszego, do bycia dzieckiem Boga i świadkiem wiary" - pisze też do diecezjan kard. Ryś.

Choć oficjalnej rozpoczęcie 46. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej jest nierozerwalnie związane z datą 6 sierpnia, to warto przypomnieć, że są dwie wspólnoty, które na Jasną Górę idą o dwa dni dłużej, bo wyruszają już 4 sierpnia. Chodzi o wspólnoty V (Mszana Dolna, Myślenice, Gdów i Niepołomice) oraz VIII (dekanat Sucha Beskidzka). Z kolei wspólnota VII (Chrzanów, Libiąż, Spytkowice, Trzebinia, Zator) idzie o dzień krócej, bo wędrówkę zaczyna 7 sierpnia.

Do końca lipca, a więc jeszcze tylko dziś i jutro, zapisy na 46. PPK trwają online i w parafiach, u przewodników grup, a od 1 do 5 sierpnia będzie można się także zapisać w bazach poszczególnych wspólnot. Tegorocznej pielgrzymce będzie towarzyszyć hasło "Uczniowie- misjonarze", a jej uczestnicy będą modlić się nie tylko w swoich intencjach, ale też będą prosić - za wstawiennictwem św. Jana Pawła II - o pomyślność dla naszej ojczyzny. Nie zabraknie również modlitwy w intencji Ojca Świętego Leona XIV oraz dziękczynienia za wszystko, co otrzymaliśmy przed laty od św. Jana Pawła II, podczas trwania jego pontyfikatu. Wszyscy, którzy nie mogą wyruszyć na pątniczy szlak, są zaproszeni do duchowego pielgrzymowania i składania swoich intencji. Szczegóły na www.pielgrzymkakrakowska.diecezja.pl i na profilu Pieszej Pielgrzymki Archidiecezji Krakowskiej na Facebooku.

Podajemy też dane kontaktowe do przewodników wszystkich wspólnot oraz do koordynatorów 46. PPK:

  • Wspólnota I - Prądnicka - ks. Krzysztof Kasprzycki (tel. 512 807 602),
  • Wspólnota II - Śródmiejska - ks. Piotr Kosakowski (tel. 792 359 761),
  • Wspólnota III - Podgórsko-Wielicka - ks. Paweł Głowacz (tel. 792 352 028),
  • Wspólnota IV - Nowohucka - ks. Łukasz Nizio (tel. 698 758 549),
  • Wspólnota V - Myślenice, Gdów, Niepołomice, Mszana Dolna - ks. Bartłomiej Grociak (tel. 733 259 898),
  • Wspólnota VI - Skawina, Czernichów, Krzeszowice - ks. Rafał Wierzbiak (tel. 605 895 910),
  • Wspólnota VII - Chrzanów, Libiąż, Spytkowice, Zator, Trzebinia - ks. Damian Drzyżdżyk (tel. 500 726 279),
  • Wspólnota VIII - Suska - ks. Wiesław Popielarczyk (tel. 786 957 688).

Koordynatorami pielgrzymki są ks. Jacek Pierwoła - parafia św. Jana Kantego w Krakowie (tel. 505 014 367) oraz Andrzej Bac (tel. 602 482 705, e-mail: bac@pro.onet.pl).

« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.