Metropolita krakowski zainaugurował roczne przygotowania do świętowania ćwierćwiecza zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu przez Jana Pawła II.
Pielgrzymka Czcicieli Bożego Miłosierdzia do krakowskich Łagiewnik odbyła się już po raz 13. i trwała dwa dni. W niedzielę 23 sierpnia do pielgrzymów dołączył metropolita krakowski, który uczestniczył w Godzinie Miłosierdzia - Koronka do Bożego Miłosierdzia została odmówiona w kilku językach.
Chwilę później kard. Grzegorz Ryś ubrany w ornat, który 17 sierpnia 2002 r. miał na sobie Jan Paweł II, gdy konsekrował Bazylikę Bożego Miłosierdzia, przewodniczył Mszy św., a koncelebrowali ją m.in. biskup z Kamerunu, kapłani z archidiecezji krakowskiej, jak i ci, którzy przyjechali do Krakowa wraz z pątnikami z różnych stron Polski i świata.
Ks. Łukasz Ślusarczyk odebrał od metropolity pamiątkowy dyplom.
Monika Łącka /Foto Gość
W homilii kardynał przypomniał słowa zawarte w Liście do Rzymian, że "Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać miłosierdzie". - Nie podoba się człowiekowi pierwsza część tego zdania, która mówi o powszechności grzechu i często bywa powodem oskarżenia Boga, że dopuszcza zło, głupotę, złe wybory i decyzje, że człowiek wobec drugiego może być krzywdzący, przemocowy, nienawidzący. Nie podoba się też druga część tego zdania, która mówi o powszechności Bożego miłosierdzia, bo uważane jest za słabość, a naprawienie świata wymagałoby raczej okazania gniewu i siły - stwierdził metropolita. - Na tym polega mądrość Boga i na tym polega Jego wiedza. Mądrością jest być miłosiernym. Głupotą jest nie być - mówił metropolita, zachęcając do wypełniania uczynków miłosierdzia. - Mądrością jest przebaczać. Brakiem mądrości jest nie przebaczać. Mądrością jest upominanie tych, którzy dopuszczają się zła, mądrością jest nakarmienie i napojenie tych, którzy tego potrzebują, danie komuś ubrania czy miejsca do życia. Mądrością jest w końcu nawiedzanie chorych, a głupotą jest nigdy nie iść do człowieka, który trafił do więzienia - przekonywał kard. Ryś.
W procesji z darami pielgrzymi nieśli m.in. wizerunek Miłosiernego.
Monika Łącka /Foto Gość
Metropolita przypomniał również słowa św. Faustyny: "Chociaż złość dojdzie do miary, w miłosierdziu miary nie masz". - Jest miara zła, ale nie ma miary miłosierdzia. Miłosierdzie Boga jest nieskończone. Zło jest skończone - zauważył, dodając, że granica złu postawiona jest w konkretnym człowieku, i że Jan Paweł II wskazywał w tym kontekście po imieniu na Maksymiliana Kolbego czy Edytę Stein. - Całe zło, jakim był nazizm, hitleryzm, zło, którego wcieleniem był Auschwitz, dochodziło do tych dwojga i nie tylko do nich, i musiało się zatrzymać, nie miało możliwości wejść w nich. Gdzie więc dziś jest granica wyznaczona złu? W was! Ufam, że we mnie też. Także po to jest Kościół, który ma być granicą, i który ma być narzędziem miłosierdzia - mówił metropolita.
Po Eucharystii kard. Ryś powiedział nam, że najbliższe miesiące mogą pomóc "przegryźć się" przez prorocki gest Ojca Świętego, i że w czasie, jaki upłynął od tamtych pamiętnych chwil, dorosło już całe pokolenie. - Ja dobrze pamiętam tamten sierpniowy dzień, ale jest dużo osób, które nie mają żadnych skojarzeń z datą 17 sierpnia 2002 roku. Co więcej, w świecie XXI w., w którym widzimy tak wiele zła, często słyszymy pytanie: "Gdzie był Bóg, gdy coś złego się wydarzyło?". Nie i jeszcze raz nie - nie ma zgody na takie uproszczenia, bo za wiele zła sami jesteśmy współodpowiedzialni, ale najprościej jest umyć ręce i przerzucić winę na Boga. Jak więc to zrobić, by świat dał się zawierzyć miłosierdziu, gdy wydaje się, że on tego nie chce, i że szuka rozwiązań dokładnie przeciwnych? To ważny problem, a my mamy dojrzewać do tego, co pozostawił nam papież, by słowa aktu zawierzenia wypełniły się w nas - podpowiada kardynał. Na pytanie, dlaczego warto włączyć się w przygotowania do jubileuszu, odpowiedział zaś krótko: - Bo warto być po stronie mądrości Boga niż głupoty ludzkiej.
Ważnym momentem pielgrzymki było też zawierzenie się Caritas Archidiecezji Krakowskiej Bożemu miłosierdziu. Caritas później zaprosiła też wszystkich do wspólnego świętowania - każdy mógł poczęstować się bigosem i ciastkiem, a dla osób potrzebujących przy Domu Duszpasterskim została uruchomiona specjalna lodówka. Od teraz przez całą dobę nieustannie będą w niej świeże bułki oraz woda, by nikt nie był ani głodny, ani spragniony. Podczas radosnego spotkania #PrzyMiłosiernym Diakonia Miłosierdzia Archidiecezji Krakowskiej prowadziła również uwielbienie poprzez taniec - jego fragmenty można zobaczyć na dołączonych filmach. Przed bazyliką prezentowały się również dzieła miłosierdzia istniejące przy sanktuarium, m.in. Apostolat Ratunku Konającym, Ogród Maryi czy Duszpasterstwo Rodziców Dzieci Utraconych, o którym napiszemy więcej w "Gościu Krakowskim" na 6 września. Już dziś o duszpasterstwie opowiada Piotr Guzdek z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka:
Piotr Guzdek, Duszpasterstwo Rodziców Dzieci Utraconych
- Piękna to uroczystość i uważam, że bardzo ważna, bo współczesny świat, w którym jest tyle wojen, tyle dramatów ludzkich, potrzebuje Bożego miłosierdzia. Trzeba przypominać o tym, co wydarzyło się w Łagiewnikach w 2002 r. i trzeba prosić Boga o zmiłowanie. Bez Niego sami nie damy rady wobec tego, co dzieje się wokół nas - przyznaje Jadwiga, która na pielgrzymkę przyjechała ze wschodniej części Polski.
Jezu, ufam Tobie
Warto dodać, że od teraz przygotowania do jubileuszu będą się odbywały w każdą niedzielę po 17. dniu miesiąca, a w czerwcu przyszłego roku rozpocznie się nowenna tygodni, która będzie swego rodzaju bezpośrednim "duchowym odliczaniem" do 25. rocznicy pobytu Jana Pawła II w Krakowie, konsekracji Bazyliki Bożego Miłosierdzia, a także wypowiedzenia historycznego Aktu Zawierzenia Świata Bożemu Miłosierdziu.
Tańcem chwalmy Go
- Wiemy, że w przygotowania do jubileuszu włączą się sanktuaria i parafie Bożego Miłosierdzia rozsiane po całej Polsce i świecie. Bardzo gorąco zapraszamy, by to zawierzenie zostało odnowione wszędzie, gdzie tylko się da, by iskra z Łagiewnik wciąż docierała na krańce ziemi. Warto zawierzać swoje wspólnoty, parafie, samych siebie i swoich bliskich. Nie możemy oddać Bogu drugiego człowieka, ale możemy wtulić go w ramiona Boga i powiedzieć: "Ty możesz wszystko, bo jesteś miłosierny" - zachęca Małgorzata Pabis, rzeczniczka łagiewnickiego sanktuarium.