Na rowerach do Asyżu, dla Stowarzyszenia "Wielickie Dzieci z Niepełnosprawnością"

Prof. Marcin Nałęcz-Niesiołowski oraz Dawid Musiał pokonają prawie 3 tys. km, odwiedzając europejskie sanktuaria, by sfinansować rekreacyjny, integracyjny pobyt nad morzem dla 34 dzieci z niepełnosprawnościami.

Profesor, znany i ceniony artysta muzyk (śpiewak i dyrygent), od ponad 10 lat razem z swoimi przyjaciółmi i znajomymi stara się połączyć czas urlopu z aktywnością rowerową. - Wcześniej to były żagle, bo mój tata był marynarzem, a teraz, gdy są to rowery, pomyśleliśmy, że nie chcemy wyjeżdżać na wyprawy typowo turystyczne, ale będziemy starali się połączyć je z akcjami charytatywnymi. W efekcie staram się pomagać różnym osobom, zbierając pieniądze m.in. na leczenie, rehabilitację czy zajęcia terapeutyczne. W tym roku zdecydowałem się wesprzeć Stowarzyszenie "Wielickie Dzieci z Niepełnosprawnością" - opowiada prof. Nałęcz-Niesiołowski, który podróż rozpoczął w Warszawie, a później odwiedził sanktuarium w Gidlach oraz Częstochowę i przyjechał do Krakowa. Miał tutaj bowiem (oraz w Krynicy-Zdroju) zaplanowane spektakle, które trwały aż tydzień. Następnie do Krakowa dotarł też przyjaciel profesora D. Musiał i od tego momentu jadą już wspólnie, a symboliczny start wyprawy odbył się w Sanktuarium Łaskawej Pani w Wieliczce.

- Jadąc i każdego dnia pisząc w mediach społecznościowych posty relacjonujące wyprawę, chcemy zachęcać zarówno znajomych, jak i nieznajomych, obserwujących, by pomagać stowarzyszeniu. Co ważne, ta wyprawa jest pielgrzymką, bowiem na trasie odwiedzamy wiele znanych sanktuariów i są to dla nas bardzo ważne miejsca - podkreśla profesor.

Gdy rozmawiamy, Marcin i Dawid przemierzają właśnie Bośnię i Hercegowinę, zbliżając się powoli do Medjugorja. - 20 sierpnia, gdy byliśmy w Budapeszcie, przypadało akurat Narodowe Święto św. Stefana, pierwszego króla węgierskiego. Modliliśmy się więc w jego bazylice. Z sanktuarium w Medjugorie, gdzie mamy zaplanowany dzień odpoczynku (każdego dnia pokonujemy średnio 120 lub więcej kilometrów), chcieliśmy przeprawić się promem z Dubrownika do Bari we Włoszech. Wszystkie rejsy zostały jednak odwołane, a to oznacza, że na rowerach pokonamy więcej kilometrów, niż przewidywał pierwotny plan, ponieważ musimy dostać się do portu w Albanii i dopiero stamtąd popłyniemy do Bari - uśmiecha się profesor.

Z Bari panowie Marcin i Dawid pojadą do San Giovanni Rotondo, a kolejnym celem są Pompeje i Sanktuarium Matki Bożej. Nie zabraknie też Rzymu i Monte Cassino, a później będzie już ostatnia prosta do Asyżu, do św. Franciszka, w roku jubileuszu 800. rocznicy jego śmierci. - U franciszkanów rozpoczęliśmy też pielgrzymkę, bo wielickim sanktuarium opiekują się przecież współcześni współbracia Biedaczyny. Ciekawostką jest, że wszystkie miejsca, które chcemy odwiedzić, utworzą na mapie literę "J". Czemu to ma znaczenie? Ponieważ do 2030 r. chcielibyśmy zorganizować kolejne wyprawy, które ułożą się w kolejne litery: E, Z, U oraz S, czyli w imię Jezus - uchyla rąbka tajemnicy prof. Nałęcz-Niesiołowski. Przyznaje też, że wiara - zarówno dla niego, jak i dla Dawida - jest bardzo ważna w codzienności.

- Gdy pyta mnie pani, czym dla mnie jest wiara, to tak, jakby pytała pani, czym dla mnie jest muzyka. Jest całym życiem i nie wyobrażam sobie, bym wstając rano każdego dnia, nie pomyślał z wdzięcznością, że przede mną nowy dzień dany mi od Boga. Warto jeszcze dodać, że niepełnosprawność nie jest mi obca, ponieważ od lat jestem wolontariuszem wspierającym osobę z niepełnosprawnością i rozumiem, jakie są koszty opieki nad kimś chorym. Dla podopiecznych Stowarzyszenia "Wielickie Dzieci z Niepełnosprawnością" wyjazd nad morze na turnus rekreacyjny jest naprawdę bezcenny, dlatego warto zaglądnąć na ich profil na Facebooku, na mój profil oraz na stronę internetową stowarzyszenia - zachęca M. Nałęcz-Niesiołowski.

Zarówno on, jak i D. Musiał kondycyjnie są dobrze przygotowani do pokonania całej trasy, dlatego jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ok. 10 września zameldują się w Asyżu.

Projekt można też wesprzeć poprzez zrzutkę na: siepomaga.pl (znajdziemy ją pod hasłem "Podaruj piękne wakacje dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnością!"). Do tematu będziemy wracać, także w drukowanym wydaniu "Gościa Krakowskiego".

« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.