Blisko 800 zawodników na dystansie 5 km wzięło udział 30 sierpnia w 11. Biegu po oddech ulicami Zakopanego, którego głównym celem było wsparcie Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Na starcie pojawiły się w habicie i w zielonych podkoszulkach z logo zawodów siostra Janina i siostra Monika ze zgromadzenia sióstr serafitek.
Najszybciej na mecie wśród pań pojawiła się Paulina Surówka. Przebiegnięcie 5 km zajęło jej nieco ponad 19 minut (dokładnie: 19:00.87). Jeszcze szybciej na metę – usytuowana była na Placu Niepodległości – przybiegł Emil Drabik. Miał świetny czas: 15:14.57. Organizatorzy nagrodzili też wiele innych osób. Szczególną niespodziankę zrobili osobom, które dobiegły na pozycji jedenastej. Z nagrody cieszyła się Klaudia Słomka z czasem 23:42.35 i Tadeusz Sumara z czasem 18:20.08.
Wśród zawodników były i siostry serafitki pracujące jako pielęgniarki w zakopiańskim Szpitalu Płucnym. Dało się je łatwo rozpoznać pośród innych osób biorących udział w biegu, bo na habit założyły zielony podkoszulek z numerem startowym. - To była taka spontaniczna decyzja. Będziemy na pewno zachęcać do biegania nasze koleżanki z oddziału w szpitalu. Nie przygotowywałyśmy się jakoś szczególnie. Na trasie było w jedną stronę trochę pod górkę, ale potem od Wielkiej Krokwi trasa biegu prowadziła z górki. No i te widoki po drodze na cudowne nasze góry - mówiły z radością s. Janina i s. Monika. Siostry serafitki zapowiedziały, że jak tylko czas im pozwoli, to będą chciały brać udział w kolejnych edycjach Biegu po oddech. - Ten medale nas do czegoś zobowiązują - dodały z satysfakcją. Każdy bowiem zawodnik na mecie otrzymywał okolicznościowy medal. Biegacze dostawali też wodę i kanapkę, a przy zapisie cały pakiet, który zawierał m.in. kosmetyki.
Na starcie pojawił się też Wojciech Grzybek, nauczyciel religii w I Liceum Ogólnokształcącym im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu. - W tym biegu nie liczy się czas, liczy się cel. Cieszę się, że jestem związany z Biegiem pod Oddech od pierwszych edycji jako wolontariusz i zawodnik - mówił Wojciech Grzybek. Dodał, że do biegania i wolontariatu zachęca też swoich uczniów i absolwentów. - Wspieramy też jako społeczność szkolna Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą i jego rabczański oddział. Prowadzimy np. akcję mikołajki dla mikoludków - dodał katecheta.
Osobną kategorią w 11. Biegu pod oddech był spacer z kijkami, który był przeprowadzony po tych samych ulicach miasta, po których poruszali się biegacze.
Wśród kibiców zakopiańskiego biegu była mistrzyni olimpijska Justyna Kowalczyk, a wydarzenie odbywało się pod patronatem honorowym Andrzeja Skupnia - starosty tatrzańskiego, Łukasza Filipowicza - burmistrza Zakopanego. Nasza złota olimpijka gratulowała też w amfiteatrze w Parku Miejskim wszystkim zawodnikom ukończenia biegu, a tym najlepszym wręczała nagrody. Dziękowała też razem z organizatorami wielu sponsorom.
Zawodnicy mogli też liczyć na nagrody z przeprowadzanej wśród nich loterii, było stanowisko z darmowymi masażami. Biegacz mieli również profesjonalną rozgrzewkę przed startem. Przyszli zaś studenci korzystali ze stanowiska Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu, gdzie zapoznawali się z ofertą tej uczelni.
Środki zebrane podczas Biegu po oddech zostaną przekazane na wsparcie projektów realizowane przez Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą, które od blisko 40 lat działa na rzecz podopiecznych w całej Polsce - m.in. rehabilitację, fizjoterapię domową, zakup leków oraz pomoc psychologiczną.
Kto chciałby jeszcze wspomóc Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą w aktywny sposób, może do 30 września wziąć udział w wirtualnym biegu. Szczegóły na stronie: www.bieg.ptwm.org.pl.
Mukowiscydoza to ciężka, nieuleczalna choroba genetyczna, która prowadzi do nawracających infekcji układu oddechowego, problemów trawiennych i niewydolności narządów.