Krzęcińska parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny obchodzi w tym roku jubileusz 700-lecia istnienia. Szczególny związek łączy ją z kultem św. Floriana. Gdy ponad 300 lat temu drewniana świątynia krzęcińska płonęła, parafianie modlili się do tego świętego, którego wiązano z okiełznywaniem żywiołu ognia (jest m. in. patronem strażaków) o przyczynienie się do ocalenia łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Krzęcińskiej. Obraz ocalał. Od tej pory w Krzęcinie czci się szczególnie św. Floriana. Znajduje się tu jego XIX-wieczny wizerunek, jego imię nosi też ulica przy której mieści się zabytkowa drewniana świątynia parafialna, znajdująca się na Małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej.
Niedawna I Piesza Pielgrzymka od Krzęcińskiej Pani do Świętego Floriana była podkreśleniem duchowych związków ze świętym męczennikiem, którego relikwie, sprowadzone dzięki staraniom księcia Kazimierza Sprawiedliwego i biskupa krakowskiego Gedki, od 1184 roku są czczone w krakowskiej bazylice pod jego wezwaniem. Jak informuje Arkadiusz Lisowski, koordynator pielgrzymki, jej głównym celem była modlitwa w intencji parafii krzęcińskiej - zwłaszcza o obfite duchowe owoce koronacji wizerunku Maryi. - Modlono się także w intencji Ojca Świętego, ojczyzny, młodzieży i powołań do służby w Kościele, jak również o jednoczenie ludzi wierzących w Boga przy tak ważnych świętych postaciach dla naszego regionu: Matce Bożej oraz Świętym Florianie - informuje A. Lisowski. - Warto przypomnieć, że kult św. Floriana nie był tylko lokalny. W 1436 roku, z inicjatywy biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego, św. Florian dołączył do grona patronów Królestwa Polskiego, świętych: Wojciecha, Stanisława i Wacława - mówi Jarosław Kazubowski, krakowski historyk sztuki i publicysta.
Pielgrzymi przeszli 26 września trasę z Krzęcina do Krakowa liczącą aż 29 km. Po dotarciu do celu modlili się w bazylice św. Floriana. Po drodze zatrzymywali się na modlitewne postoje przy Kościele świętych Szymona i Judy Tadeusza w Skawinie, opactwie benedyktynów w Tyńcu oraz kościele i klasztorze sióstr norbertanek na krakowskim Zwierzyńcu. Ta ostatnia lokalizacja nie była przypadkowa. Od XIII wieku do 1772 r. Krzęcin należał bowiem do "panien zwierzynieckich" - jak nazywano potocznie norbertanki.









