Męska przygoda

|

Gość Krakowski 37/2013

publikacja 12.09.2013 00:00

Jak mówić o miłości i odpowiedzialności do mężczyzn XXI wieku, 
gdy współczesny świat podważa najważniejsze wartości, 
m.in. ojcostwo?

W sobotni wieczór na terenie Centrum Jana Pawła II w Łagiewnikach każdy z ojców zasadził dąb. Ojcem duchowym przedsięwzięcia został 
kard. S. Dziwisz. Drzewo ma symbolizować mężczyznę odpowiedzialnego i mocnego wiarą, nadzieją, miłością W sobotni wieczór na terenie Centrum Jana Pawła II w Łagiewnikach każdy z ojców zasadził dąb. Ojcem duchowym przedsięwzięcia został 
kard. S. Dziwisz. Drzewo ma symbolizować mężczyznę odpowiedzialnego i mocnego wiarą, nadzieją, miłością
Grzegorz Kozakiewicz

Odpowiedź jest prosta. – Trzeba mówić tak, jak naucza Kościół katolicki. To nie jest popularne ani zgodne z zasadami politycznej poprawności, ideologii gender, seksualizacji świata, walki o parytety, lecz tylko w wartościach wyrastających z wiary chrześcijańskiej człowiek może odnaleźć sens i siłę – podkreśla Jan Pospieszalski, popularny dziennikarz, publicysta i muzyk, uczestnik i jednocześnie prelegent V Forum Tato.Net, które 7 września odbyło się w Krakowie i Modlniczce.

– Właśnie takich konkretów opartych na Ewangelii oczekiwało kilkuset mężczyzn, którzy oddali piękną, wrześniową sobotę tylko po to (i aż po to), by dowiedzieć się więcej o swojej najważniejszej roli życia – ojcostwie.
Bo ojcostwo – jak słusznie zauważył Dariusz Cupiał z Fundacji Cyryla i Metodego, pomysłodawca i koordynator inicjatywy Tato.Net – to najważniejsza inwestycja mężczyzny. – Ona zwraca się wielokrotnie – mówił, otwierając V Międzynarodowe Forum Tato.Net, największe tego typu spotkanie ojców w Europie Środkowo-Wschodniej. W tym roku towarzyszyło mu hasło: „Miłość i odpowiedzialność. 24/7”, czyli słowa nawiązujące do nauczania bł. Jana Pawła II.


Forum nie było spotkaniem ojców idealnych – z doskonałymi wzorcami, doświadczeniami, zawsze perfekcyjnie wypełniających swoje zadania. Wśród uczestników byli zwykli ludzie: rzemieślnicy, młodzi lekarze, właściciele firm, przedsiębiorcy, muzycy, ojcowie rodzin zastępczych. – Jesteśmy różni, a łączy nas jedno – przekonanie, że chcemy oddać część życia naszym dzieciom. Choć w praktyce różnie się to udaje, to wiemy, że mamy przywilej bycia ojcem – zauważa J. Pospieszalski.