Generał i Ludka

Gość Krakowski 43/2013

publikacja 24.10.2013 00:00

Na krakowskim cmentarzu Rakowickim jest wiele powstańczych mogił. Bohaterowie umierali pod Wawelem od ran odniesionych na polach bitew lub wiele lat po powstaniu styczniowym, jako pensjonariusze Przytuliska Weteranów, artyści, profesorowie i urzędnicy.

 Ludka Królikowska zginęła w wybuchu powstańczej prochowni  Ludka Królikowska zginęła w wybuchu powstańczej prochowni
Bogdan Gancarz /GN

Niedaleko kaplicy cmentarnej jest kwatera grobów powstańczych, zwana Polonią. –W zbiorowej mogile, na której stoi marmurowy obelisk z używaną podczas powstania styczniowego tarczą z herbami Polski, Litwy i Rusi, pochowano ponad 30 powstańców, zmarłych w Krakowie w 1863 r. od ran odniesionych m.in. w bitwach pod Miechowem, Pieskową Skałą, Skałą oraz Igołomią. Idąc w dniach Wszystkich Świętych i Zadusznym na groby bliskich, warto zajrzeć i tu, pomodlić się, zapalić znicz pamięci tym, którzy 150 lat temu walczyli za ojczyznę – mówi historyk Jarosław Szarek.

Pod Wawelem znalazła się z czasem liczna grupa byłych powstańców. Mieszkali m.in. w Przytulisku Weteranów przy ul. Biskupiej 18. – Ci z powstańców, którzy dożyli odzyskania niepodległości, byli otaczani szczególnymi honorami, nosili specjalne mundury weterańskie. Musieli im salutować jako pierwsi wszyscy żołnierze Wojska Polskiego, do stopnia generała broni włącznie – wyjaśnia J. Szarek. Z czasem byłych powstańców styczniowych mieszkających i zmarłych w Krakowie zaczęto chować w znajdującym się w kwaterze powstańczej grobowcu weteranów powstań narodowych. Znalazła się tu m.in. w 1946 r. trumna zmarłego w wieku 102 lat Antoniego Sussa, przedostatniego z żyjących dotąd żołnierzy powstania.

Prochy rycerskie

W kwaterze spoczywają nie tylko powstańcy o niewysokich rangach. Spoczynek wieczny znalazł tu także gen. Edmund Różycki (1827–1893), w 1863 r. sławny dowódca Pułku Jazdy Wołyńskiej, zwycięzca spod Salichy. W Krakowie był skromnym urzędnikiem towarzystwa ubezpieczeniowego. Na obelisku stojącym na jego grobie wyryto wiersz Adama Asnyka: „Tu proch rycerski prawego człowieka/ na zmartwychwstanie swej ojczyzny czeka,/ Gdy z wolą Bożą duch jego na przedzie/ jak niegdyś braci do boju powiedzie/ Matce Ojczyźnie dał swój żywot cały/ Wielki w miłości i wielki w pokorze/ Polsko, na chwilę odwetu i chwały/ daj Tobie więcej takich synów, Boże”. Na Rakowicach stoi także nagrobek Adama Chmielowskiego, św. Brata Alberta, który stracił w powstaniu nogę. Jego grób jest jednak już pusty. Relikwie świętego powstańca przeniesiono bowiem do klasztoru sióstr albertynek. Jest tu też grób m.in. malarza Ludomira Benedyktowicza, który – straciwszy w powstaniu obie dłonie – malował dzięki przyczepionym do ocalałych części rąk specjalnym uchwytom, utrzymującym paletę i pędzel. Powstańcem był również inny lokator rakowickiej nekropolii Wincenty Eminowicz, twórca krakowskiej straży pożarnej. „Taki był wielki pożar, że sam brandmajster Eminowicz nie dał rady ugasić” – wspominano dawniej pod Wawelem.

Zgasła jak świeca

Jednak najbardziej wzruszającym grobem na Rakowicach, związanym z powstaniem styczniowym, jest mogiła... dwuletniego dziecka. Przed kwaterą powstańczą zwraca uwagę okazały nagrobek z rzeźbą małej dziewczynki dłuta znanego krakowskiego rzeźbiarza Parysa Filippiego. Często palą się przy nim znicze. Spoczywa tu córka znanego aktora krakowskiego Karola Królikowskiego, która zginęła na skutek ran odniesionych w wyniku wybuchu powstańczej prochowni. „Ludce Królikowskiej zgasłej w drugim roku życia d. 7 sierpnia 1863 przy wysadzeniu prochem domu na ulicy Teatralnej nieutulona w żalu babka Joanna Krajewska poświęca tę pamiątkę” – głosi napis na nagrobku. „Okropne nieszczęście zdarzyło się dzisiaj w naszem mieście. O godz. 4¾ po południu dał się słyszeć straszny huk i kłęby dymu wzbiły się w górę. Był to wybuch prochu przy ulicy Teatralnej z domu p. Anny Kronesownej na rogu ulicy Szewskiej. W domu tym miała się znajdować na drugiem piętrze pewna ilość prochu i zapaliła się niewiadomym dotąd sposobem” – donosił krakowski dziennik „Czas”. W domu Kronesówny znajdowała się powstańcza prochownia, skąd na pola bitew powstańczych w Królestwie Polskim szły regularne dostawy ładunków do karabinów. Na skutek wybuchu zginęło 5 osób. Kilka zostało rannych, w tym wspomniana Joanna Krajewska. W wypadku zginęły 20-letnie siostry Barbara i Julia Janowskie, 18-letnia Maria Wiatrowiczówna, 15-letni pomocnik jubilera Ludwik Zborowski i niespełna dwuletnia Ludwika Królikowska. Ich pogrzeb miał charakter manifestacji narodowej. Po Mszy św. w kościele Mariackim tłumy krakowian odprowadziły zmarłych na cmentarz Rakowicki. Także na innych małopolskich cmentarzach można znaleźć mogiły dawnych powstańców. W Czernej k. Krzeszowic spoczywa oficer powstańczy Józef Kalinowski, dowódca powstania na Litwie, zesłaniec syberyjski, potem zaś pobożny karmelita bosy o. Rafał, którego świętość potwierdził Kościół. Na cmentarzu w podkrakowskich Liszkach znalazł zaś wieczny spoczynek Jan Rogala-Kałuski, w powstaniu dowódca oddziału, potem zaś kierownik szkoły w Rącznej.