Nie boję się

ks. Jacek Stryczek

|

Gość Krakowski 44/2013

Właśnie – nie boję się. I wciąż mam wrażenie, że dla wielu ludzi stanowi to problem.

Nie boję się

Dla mnie jednak zestawienie: ksiądz i „nie boję się” jest niesłychanie oczywiste. Jezus powiedział: „Mnie prześladowali i was będą”. Trzeba zaprzeć się samego siebie i czasami iść na krańce świata. Nie wiem zresztą, czy trzeba to specjalnie tłumaczyć. Przecież jednym z istotnych wątków życia Karola Wojtyły była jego niesłychana odwaga. W tym miejscu najczęściej przywołuje się obraz zmagań kardynała z władzami komunistycznymi o Nową Hutę.

To jednak była postawa permanentna, począwszy od dzieciństwa, aż po umieranie na oczach ludzi. Co jakiś czas dostaję wiadomość o tragicznej śmierci księdza. Często w górach. Również na misjach. Nie możemy być z tego dumni, ale możemy o tym rozmyślać. Na pewno odwaga ma swój praktyczny wymiar. Takiego człowieka nie można do niczego zmusić. Bo się nie boi. Można z nim współpracować. Praktykowanie ewangelicznej postawy w wielu sytuacjach wymaga niesłychanej odwagi.