Redaktor wydania

Monika Łącka

|

Gość Krakowski 33/2014

publikacja 14.08.2014 00:00

Pielgrzymka może mieć różny wymiar. Jedni pieszo przemierzają ogromne dystanse, inni do miejsc kultu religijnego wolą jechać rowerem.

W obu przypadkach pokonywane kilometry liczy się kroplami wylanego potu i odmówionymi „zdrowaśkami”. O wyprawie z Giewontu na Hel piszemy na s. VI, a o 34. Pieszej Pielgrzymce Krakowskiej poniżej i (obszernie) na: krakow.gosc.pl. W sierpniu w drogę wyruszyli też pasjonaci historii, by z Krakowa, śladami Pierwszej Kadrowej, dojść do Kielc. I oni, idąc, modlą się... (ss. IV–V).