Basia wywąchała 35 kg narkotyków

Jan Głąbiński

|

Gość Krakowski 10/2017

publikacja 09.03.2017 00:00

Setki przeprowadzonych kontroli, ujawnienie nielegalnych towarów o wartości prawie 6 mln zł, liczne zatrzymania poszukiwanych osób, odesłanie 400 cudzoziemców...

Praca pograniczników w Kraków Airport to nie tylko sprawne kontrole, ale także m.in. zatrzymania przestępców. Praca pograniczników w Kraków Airport to nie tylko sprawne kontrole, ale także m.in. zatrzymania przestępców.
Archiwum Służby Granicznej

Bilans niespełna rocznej działalności Karpackiego Oddziału Straży Granicznej jest imponujący. Co ciekawe, decyzją poprzedniego rządu KOSG z siedzibą w Nowym Sączu został zlikwidowany w 2013 r., co spotkało się z dużą falą krytyki. – To był po prostu skandal, aby w czasie tak niespokojnym, przy falach migracyjnych, zamykać oddział na naszej południowej granicy – mówi podhalańska posłanka Anna Paluch. Oddział został ponownie utworzony w maju 2016 r.

Gminy ich chwalą

W minionym roku służby graniczne stacjonujące w Małopolsce objęły kontrolą legalności pobytu około 500 cudzoziemców. Sprawdzano też ich zatrudnienie, co poskutkowało decyzjami zobowiązującymi do powrotu dla około 400 osób.

Pogranicznicy mogą też pochwalić się wielkim sukcesem w ujawnieniu towarów bez polskich znaków akcyzy skarbowej o wartości prawie 6 mln zł.

Co ważne, KOSG swoim zasięgiem obejmuje województwo małopolskie i południowy odcinek granicy państwa (łącznie 319 km), który jest jednocześnie granicą wewnętrzną strefy Schengen. – Czujemy się bezpiecznie, kiedy dodatkowo na ulicach całej gminy pojawiają się funkcjonariusze SG. Nieraz słyszymy o ich wytężonej pracy, która przynosi efekty i zapobiega przestępstwom na różnym tle. To była bardzo dobra decyzja o przywróceniu działalności oddziału – podkreśla Antoni Karlak, wójt gminy Jabłonka. Podobnych głosów wśród samorządowców z pogranicznych terenów nie brakuje, zwłaszcza że SG nie jest żadnym obciążeniem dla ich budżetów.

Od samego początku oddział musiał zmierzać się z poważnymi zadaniami, do których należały m.in. Światowe Dni Młodzieży (na czas ich trwania została tymczasowo przywrócona kontrola graniczna). Strażnicy z Małopolski pełnią również funkcje reprezentacyjne, m.in. poprzez prowadzenie orkiestry.

To nie wszystko – funkcjonariusze SG chętnie pomagają też poza granicami kraju. Przez prawie rok działalności 50 strażników wspierało służby innych państw w ochronie ich granic pod patronatem Unii Europejskiej – wzięli udział łącznie w 18 przedsięwzięciach w Grecji, Bułgarii, we Francji oraz we Włoszech. Podejmowali też działania w Macedonii, Kosowie i na Węgrzech. Funkcjonariusze służyli również swoimi umiejętnościami m.in. jako eksperci ds. przesłuchań oraz daktyloskopowania i rejestracji migrantów czy jako ratownicy medyczni.

Najstarszy pies na służbie

KOSG obejmuje swoim działaniem także krakowski port lotniczy – tylko w lutym 2017 r. strażnicy dokonali tam wielu zatrzymań. W ich ręce wpadł np. Polak wydalony z Wielkiej Brytanii po odbyciu kary pozbawienia wolności orzeczonej za wyłudzanie pieniędzy. Mężczyzna był poszukiwany listami gończymi w związku z przestępstwami popełnionymi w Polsce. Funkcjonariusze czekali także na mieszkankę Małopolski, również wydaloną z Wielkiej Brytanii za próbę niezgodnej z przepisami legalizacji pobytu obywatela państwa trzeciego.

Dzięki skutecznemu współdziałaniu funkcjonariuszy Straży Granicznej i Policji zatrzymano też osobę mającą związek z głośną sprawą zabójstwa sprzed 18 lat, prowadzoną m.in. przez policyjne „archiwum X” Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Wśród funkcjonariuszy na szczególną uwagę zasługuje jeden z nich. Albo raczej jedna. Można ją spotkać w placówce SG w Zakopanem (współtworzącej karpacki oddział), a na imię ma Basia. Podczas swojej 12-letniej już służby ujawniła ok. 35 kg substancji narkotycznych i psychotropowych. Kilkadziesiąt razy uczestniczyła też w działaniach prowadzonych przez Straż Graniczną, Policję czy Żandarmerię Wojskową.

– Z udziałem sympatycznej foksterierki, która jest najstarszym psem służbowym, przeprowadzono bardzo liczne prelekcje dla dzieci i młodzieży w szkołach. W trakcie spotkań przybliżano tematykę związaną z zagrożeniami płynącymi z posiadania i zażywania narkotyków – mówi Dorota Kądziołka, rzecznik prasowy komendanta KOSG.

Czas poza służbą Basia spędza w domu przewodnika – pana Stanisława, gdzie jest traktowana jak jeden z członków rodziny.