Dziękujmy Bogu za matki-Polki

Monika Łącka Monika Łącka

dodane 16.09.2018 13:03

Na pytanie: "Kto ty jesteś?" odpowiedzieć musimy: "Chrześcijaninem, katolikiem" - mówił do rodzin archidiecezji krakowskiej abp Marek Jędraszewski.

Dziękujmy Bogu za matki-Polki Przed rozpoczęciem Mszy św. metropolita błogosławił dzieci Monika Łącka /Foto Gość

Przewodniczył on Mszy św., która była głównym punktem 26. Pielgrzymki Rodzin Archidiecezji Krakowskiej do Kalwarii Zebrzydowskiej, odbywającej się pod hasłem "Rodzina jest centrum i sercem cywilizacji miłości".

W związku z tym, że pielgrzymka była dziękczynieniem za pontyfikat św. Jana Pawła II (w tym roku obchodzona jest 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża) i odzyskanie przez Polskę niepodległości 100 lat temu, metropolita krakowski przypomniał, jak wielka była rola polskich rodzin w przekazywaniu i uczeniu miłości do Boga i ojczyzny oraz w obronie przed rusyfikacją i germanizacją.

- Sto lat temu nasi przodkowie mogli płakać ze szczęścia, że dzięki wysiłkowi polskich rodzin Polska zmartwychwstała i że mimo przeciwności przekazywały one miłość do Boga, ojczyzny i siebie nawzajem - mówił arcybiskup.

Przypomniał też słowa św. Urszuli Julii Ledóchowskiej: "Przyszłość narodu nie tyle w ręku naszych polityków, ile w ręku matek spoczywa. Na kolanach świętej matki wychowują się świątobliwi kapłani, dzielni urzędnicy państwowi, bohaterscy obrońcy Ojczyzny". Przykładem takiej dzielnej niewiasty - matki-Polki - była m.in. Ewa Felińska, matka arcybiskupa warszawskiego, św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego.

Jak zauważył abp Jędraszewski, wiele dla obrony polskości zrobiły też rodziny w zaborach, które z pomocą Kościoła nie bały się zbuntować przeciwko próbom germanizacji. Tak było m.in. we Wrześni w 1901 r., gdy regencja poznańska wprowadziła rozporządzenie nakazujące nauczanie religii w języku niemieckim. Katolicka Szkoła Ludowa kupiła niemieckie katechizmy, ponieważ nie chcieli ich kupić rodzice. Większość uczniów odmówiła jednak ich przyjęcia. Ci, którzy wzięli katechizmy, oddali je następnego dnia. Protestujących w ten sposób przetrzymywano dłużej w szkole, a najbardziej opornych wychłostano.

- Każdy z nas w jakimś momencie życia może odbyć wielką lekcję bycia chrześcijaninem, a więc spotkać się z pytaniem: "Kto ty jesteś?". - Odpowiedzieć musimy: "Chrześcijaninem, katolikiem". Z tym jednak musi wiązać się od razu świadomość konsekwencji przyjętego niegdyś sakramentu chrztu świętego, a więc gotowość do zaparcia się samego siebie, wzięcia swojego krzyża i naśladowania Chrystusa. Nawet jeśli to będzie kosztowało narażenie się temu światu, wiązało się z cierpieniem i prześladowaniem - tłumaczył metropolita.

Prosił też, by nieustannie i dziś dziękować Bogu za polskie rodziny, a zwłaszcza za matki-Polki i prosić Go o troskę o rodzinę, dzieci oraz o ojczyznę. Arcybiskup dał również rodzinom kilka ważnych zadań: by nie zaniedbywały wspólnej, domowej modlitwy, niedzielę świętowały uczestnictwem w Mszy św., a także aby troszczyły się o obecność i zaangażowanie dzieci i młodzieży w szkolnej katechizacji oraz aby uczyły dzieci miłości do Kościoła i do ojczyzny.

Warto dodać, że w pielgrzymce uczestniczy kilkanaście tysięcy wiernych z różnych zakątków diecezji.