Otruli Królową Bonę

Bogdan Gancarz Bogdan Gancarz

dodane 09.11.2018 19:18

Na podkrakowskim Wyźrale odbył się kolejny Międzygminny Konkurs "Kocham Polskę". Uczniowskie drużyny przedstawiły m.in. "żywe obrazy" o tematyce historycznej oraz walczyły w turnieju wiedzy.

Otruli Królową Bonę W trakcie konkursu truto Królową Bonę, ale bezskutecznie, bo śmiercionośny napój okazał się niegroźnym sokiem z Tymbarku Bogdan Gancarz /Foto Gość

Konkurs odbywa się już po raz siódmy. Biorą w nim udział drużyny ze szkół w gminach: Liszki i Czernichów. - W konkursie, którego głównym celem jest zaszczepianie miłości do Ojczyzny, biorą udział uczniowie starszych klas. Formą rywalizacji jest turniej wiedzy historycznej i minigra terenowa - wyjaśniła Stanisława Buczek, dyr. Szkoły Podstawowej nr 2 im św. Jadwigi Królowej w Kaszowie-Wyźrale, która od początku organizuje imprezę.

Konkurs, nad którym patronat objęli m.in. małopolski kurator oświaty, prezes Instytutu Pamięci Narodowej oraz proboszcz katedry wawelskiej, odbywał się tym razem w sali kompleksu hotelowo-restauracyjnego "Szafran" udostępnionej bezpłatnie przez właścicieli.

Przed oczyma jurorów, znawców historii, jedenaście czteroosobowych drużyn przedstawiło "żywe obrazy"nawiązujące do malowideł ze scenami z dziejów Polski. - Była to w XIX w. bardzo popularna forma atrakcyjnego przedstawiania przeszłości ojczystej - przypomniała dr Joanna Wieliczka-Szarkowa, historyk, autorka książek dla dzieci i młodzieży popularyzujących przeszłość, juror konkursu. Każda z drużyn miała minutę na zaprezentowanie swego obrazu.

Drużyna z Mnikowa przedstawiła scenę z królową Jadwigą, według jednego z dzieł Jana Matejki. Uczniowska królowa była rzeczywiście "pełna powagi, majestatu i uderzającej urody, okryta gronostajowym płaszczem narzuconym na suknie haftowaną w andegaweńskie lilie, z wysoką, misterną koroną na rozpuszczonych włosach, z berłem w ręku", jak to opisywali i pokazywali uczestnicy konkursu.

Uczniowie z Piekar wcielili się w monarchów Austrii, Prus i Rosji, którzy w obecności króla Stanisława Augusta, którego zagrał Paweł Lelek, wytyczali na mapie Polski granice swoich zaborów. Drużyna z Kaszowa-Wyźrału z kolei przytaszczyła ze sobą...dzwon. - To dlatego, że przedstawiamy zawieszenie "Zygmunta" pokazane na obrazie Matejki - powiedziały zawodniczki.

- A my pokazujemy scenę z obrazu Artura Grottgera "Pożegnanie powstańca". Panna z dworu przypina tam białoczerwoną rozetę do czapki klęczącego przed nią ukochanego, który za chwilę ruszy w bój - dodali członkowie drużyny z Kryspinowa. Drużyna z Morawicy także sięgnęła po tematykę powstańczą. Pokazała grottgerowską scenę z obrazu "Po powstaniu - w drodze do kościoła". Powstaniec-inwalida kuśtykał na jednej nodze w towarzystwie niewiasty w głębokiej żałobie. Również drużyna z Jeziorzan wybrała sobie temat grottgerowski. Tak jak na obrazie „Żałobne wieści” Olek Rytel jako powstaniec przyniósł wiadomość o śmierci w boju członka rodziny mieszkańców dworu, którzy desperują. Dorota Solecka zanosiła się zaś od płaczu, ocierając łzy chustką.

- Widzę Polskę, wielką Polskę! - wołał Wernyhora, czyli Maria Para ze Szkoły nr 1 w Kaszowie. Drużyna wybrała sobie bowiem inscenizację obrazu Matejki przedstawiającego słynnego ukraińskiego lirnika głoszącego proroctwa. Królowa Jadwiga z wizji pokazanej przez uczniów z Rybnej nawiązywała do rysunku Matejki, który przedstawił zasiadającą na tronie monarchinię w postawie pełnej majestatu, ale i ukazując jej wielką urodę. Królowa miała przy tym przymknięte oczy, co dodawało jej powagi i uroku. Przedstawiciele Wołowic truli z kolei Jagodę Kurosad jako Królową Bonę - tak jak na obrazie Matejki. Po zbadaniu zawartości śmiercionośnego kielicha okazało się jednak, że konkursowy truciciel chciał napoić monarchinię... jedynie niegroźnym sokiem z Tymbarku. Drużyna z Liszek nawiązała natomiast do obrazu Matejki "Stańczyk" przedstawiającego słynnego błazna królewskiego - tym razem pełnego bolesnej zadumy na wieść o utracie Smoleńska.

Jako ostatni wystąpili uczniowie z Cholerzyna, przedstawiając scenę z obrazu Jeana Michela Moreau "Kołacz królewski", przedstawiającego scenę rozbioru Polski przez monarchów zaborczych.

- Serce rośnie obserwując wysoki poziom przygotowania drużyn konkursowych. Najważniejsze zaś, że udział w konkursie jest dla uczestników czymś radosnym, a nie "odbębnieniem" kolejnego nudnego obowiązku. Cieszy również to, że takie przedsięwzięcia odbywają się także w niewielkich ośrodkach - powiedziała dr Wieliczka-Szarkowa.

I miejsce po prezentacji "żywych obrazów" i rozstrzygnięciu konkursu wiedzy zajęła drużyna ze Szkoły Podstawowej w Wołowicach. Rozstrzygnięto także konkurs towarzyszący na pracę literacką "Znaczenie Katedry Wawelskiej i Wzgórza Wawelskiego dla podtrzymania ducha narodowego i odrodzenia państwowości polskiej po rozbiorach". Zwycięzcami zostali: Emilia Mroszczak ze SP nr 2 w Kaszowie-Wyźrale i Michał Malik ze Szkoły Podstawowej w Rybnej. Wyróżniono Kornelii Miś ze Szkoły Podstawowej w Mnikowie, która swą pracę napisała wierszem. Zwycięzcy konkursu pojadą na dwudniową wycieczkę do Sandomierza, ufundowaną przez ks. Sochackiego, proboszcza katedry wawelskiej. Wszyscy uczestnicy otrzymali także wiele innych cennych nagród.