Kraków: klasyk rzeźby Henry Moore

Bogdan Gancarz Bogdan Gancarz

dodane 21.02.2019 13:59

W kilku miejscach Krakowa można oglądać 21 rzeźb znanego artysty brytyjskiego. Henry Moore (1898-1986) jest uważany za najwybitniejszego rzeźbiarza XX wieku.

Kraków: klasyk rzeźby Henry Moore "Owal ze szpicami" to jedna z wielu rzeźb Moore'a przeznaczona do prezentacji w otwartej przestrzeni Bogdan Gancarz /Foto Gość

W swoich dziełach zerwał ze związaną przez wieki z rzeźbą statycznością, nie rezygnując jednak zupełnie z figuratywności. Jego dzieła są bardzo opływowe, pełne wklęsłości i wypukłości oraz otworów. Ich nowoczesna forma jest ukształtowana w sposób zrozumiały dla każdego, nie tylko dla znawców sztuki. - Nasza ekspozycja jest kolejnym krakowskim pokazem prac Moore’a, po prezentacjach z 1959 i 1995 roku - powiedział dziś prof. Andrzej Betlej, dyrektor Muzeum Narodowego.

Wystawa "Moc natury. Henry Moore w Polsce" nie jest jednak typową ekspozycją muzealną, gdzie dzieła zamknięte są w czterech ścianach. Tym razem wiele z nich można podziwiać w przestrzeni zewnętrznej, przed budynkami Muzeum Narodowego. - Artysta uważał bowiem, że jego dzieła powinny być dostępne szerokim rzeszom, współgrać z otaczającymi je terenami zielonymi i budynkami użyteczności publicznej - tłumaczyła dr Hannah Higham z Fundacji Moore’a, z której zbiorów pochodzą eksponowane prace, współkurator wystawy. - Dlatego najlepiej wybrać się spacerkiem po mieście, oglądając rzeźby po drodze. Nawet jeżeli ktoś nie wejdzie do wnętrza Gmachu Głównego, gdzie pokazujemy większość prac, to i tak z tego, co zobaczy na zewnątrz budynków, zorientuje się w istocie sztuki artysty - powiedziała Agata Małodobry z Muzeum Narodowego, druga współkurator ekspozycji.

Przed Gmachem Głównym MNK ustawiono duże rzeźby z brązu, m.in. "Spoczywającą matkę z dzieckiem" i "Owal ze szpicami". Na przykładzie "Owalu" widać dobrze charakterystyczną dla Moore’a praktykę formowanie rzeźby, żeby wszechstronnie współgrała z otoczeniem. Mimo abstrakcyjnej formy artysta miał w tej rzeźbie nawiązywać do namalowanego na ścianach Kaplicy Sykstyńskiej fresku Michała Anioła "Stworzenie Adama". Duże wrażenie robią też na wpół abstrakcyjne "Owce", "pasące się" na trawniku przed Pawilonem Józefa Czapskiego.

Prezentacja rzeźb Moore’a potrwa do 30 czerwca w Gmachu Głównym MNK (al. 3 Maja 1) oraz przed innymi budynkami muzeum - Pawilonem Józefa Czapskiego (ul. Piłsudskiego 12), Ośrodkiem Kultury Europejskiej Europeum (pl. Sikorskiego 6) i Kamienicą Szołayskich (pl. Szczepański 9).