Ty za mnie, ja za ciebie

mk

|

Gość Krakowski 19/2019

publikacja 09.05.2019 00:00

Niska temperatura i padający śnieg nie przeszkodziły w odprawieniu 5 maja Mszy św. na Kasprowym Wierchu.

Spotkanie, którego elementem co roku jest Eucharystia, odbyło się już po raz 12. Spotkanie, którego elementem co roku jest Eucharystia, odbyło się już po raz 12.
Miłosz Kluba /Foto Gość

Choć pogoda nie rozpieszczała uczestników XII Spotkania Przyjaciół Kasprowego Wierchu, zebrali się oni na Mszy św. przed budynkiem stacji kolejki linowej. Eucharystii przewodniczył dominikanin o. Marcin Dąbkowicz.

– Wszelka pomoc, wszelkie świadczenie dobra, wszelkie wzniosłe myśli, które nas dopadają szczególnie na szczytach, zaczynają się od odpowiedzialności. Ty za mnie, ja za ciebie. Tak możemy przejść kolejne kilka kroków naszej drogi, jeśli będziemy dla siebie pomocni – mówił. – Różne rzeczy będą nas spotykały – będziemy doświadczać braków, porażek, ale jednoczy nas to, że chcemy coś sobie dawać, chcemy świadczyć sobie pomoc, chcemy być pomocni dla innych. Popatrzcie, jak dużo mamy – podkreślał dominikanin.

O pomaganiu sobie nawzajem mówił także przed rozpoczęciem Mszy Rafał Sonik, przedsiębiorca, sportowiec i filantrop, pomysłodawca i główny organizator spotkań na Kasprowym Wierchu. – Pomaganie drugiemu człowiekowi nie tylko pozwala przetrwać trudne chwile temu, komu ta pomoc jest potrzebna, ale daje wielką wartość też temu, kto jest świadom, że pomoc należy okazywać – mówił.

Z kolei prezydent Andrzej Duda, który w liście podziękował za zaproszenie na niedzielne spotkanie, podkreślił, że Kasprowy Wierch to „jeden z najważniejszych symboli Tatr” i „święta góra polskiego narciarstwa”. Przypomniał, że właśnie tu pierwsze kroki stawiali pionierzy narciarstwa w Tatrach i trenowali legendarni sportowcy dwudziestolecia międzywojennego. „Dziś my jesteśmy zobowiązani troszczyć się o tę górę i o nasze piękne Tatry, aby dla kolejnych pokoleń Polaków były miejscem wypoczynku i kontemplacji” – napisał prezydent.