Zaczyna się od negacji Boga

Monika Łącka

|

Gość Krakowski 37/2019

dodane 12.09.2019 00:00

Aż 100 tys. osób przyjechało 8 września do Matki Bożej w Kalwarii Zebrzydowskiej. Uroczystościom przewodniczył abp Marek Jędraszewski.

▲	Metropolita, idąc wśród uczestników, witał się z nimi i błogosławił dzieci. ▲ Metropolita, idąc wśród uczestników, witał się z nimi i błogosławił dzieci.
Monika Łącka /Foto Gość

Spotkanie rodzin diecezji rozpoczęła Droga Krzyżowa, podczas której pątnicy usłyszeli m.in., że wierność Prawdzie, czyli Jezusowi, choć czasem bywa niebezpieczna, jest wartością ponadczasową. Następnie przy ołtarzu polowym odprawiona została Msza św., którą z metropolitą koncelebrowali biskupi pomocniczy Jan Zając, Jan Szkodoń i Janusz Mastalski. W homilii abp Jędraszewski przypomniał, że miłość małżeńska musi być budowana na bezgranicznym zaufaniu do Boga. Mówił też, że na życiu małżeńskim i rodzinnym budują się narody, a w ten sposób spełnia się pierwsze przykazanie, jakie Bóg dał kobiecie i mężczyźnie: by byli płodni i czynili sobie ziemię poddaną.

– Współczesna kultura kwestionuje to jednak – w sposób brutalny, agresywny i świętokradczy. Zaczyna się to od negacji Boga, a gdy nie ma Boga, człowiek zostaje sam, w duchowej pustce. Tak było 300 lat temu, gdy w epoce oświecenia kwestionowano Boga, stawiając na rozum, i tak było 80 lat temu, gdy rozpoczynała się II wojna światowa, a polityczne systemy miały niszczyć człowieka. Rozum wtedy się skompromitował – zaznaczył metropolita, dodając, że tak jest i dziś, gdy ideologie gender i LGBT oraz karta WHO próbują niszczyć dzieci, także te najmniejsze, odbierając im czystość spojrzenia i niewinność. – W konsekwencji próbuje się zniszczyć całe społeczeństwa i narody. Jak bowiem można żyć, gdy kwestionuje się to, czy człowiek jest kobietą czy mężczyzną? – pytał arcybiskup. Wskazał też, że odpowiedzią na to jest nauczanie św. Jana Pawła II, który przez cały pontyfikat podkreślał, że fundamentem życia człowieka jest Bóg.