Finisz na krużgankach

Bogdan Gancarz

|

Gość Krakowski 45/2019

dodane 07.11.2019 00:00

Dobiegają końca prace konserwacyjne prowadzone w klasztorze franciszkanów w Krakowie. Na pełne udostępnienie wnętrz mieszczących m.in. słynną galerię biskupów krakowskich trzeba będzie jednak poczekać do połowy przyszłego roku.

Portret św. Stanisława odzyskał pełnię dawnych barw. Portret św. Stanisława odzyskał pełnię dawnych barw.
Bogdan Gancarz /Foto Gość

Budowa czteroskrzydłowych krużganków została zakończona w pierwszej połowie XV wieku. Znalazły się tu z czasem m.in. cenne galerie portretów biskupów krakowskich (najstarsze namalowano na ścianach, młodsze na deskach), średniowieczne malowidła religijne, wśród których znalazło się także przedstawienie Chrystusa w „tłoczni mistycznej” i św. Franciszka otrzymującego stygmaty. Są także liczne epitafia upamiętniające wybitne postacie życia religijnego i świeckiego. Obecnie zachowały się jedynie trzy skrzydła krużganków, gdyż północne zostało zamienione na kaplicę Matki Bożej Bolesnej.

Do tej pory dostępne dla wszystkich było jedynie skrzydło wschodnie, przez które wchodzi się do bazyliki franciszkańskiej od strony pl. Wszystkich Świętych. Dwa pozostałe były udostępniane sporadycznie, m.in. na wigilie dla samotnych i bezdomnych. Po remoncie wszystkie skrzydła krużganków staną otworem dla pielgrzymów i turystów. Będą tu również organizowane koncerty i wystawy. – Remont jest prowadzony od 2017 roku. Teraz już finiszujemy. Pełne otwarcie krużganków nastąpi jednak zapewne w połowie przyszłego roku. Nie ma bowiem jeszcze m.in. specjalnego oświetlenia, dopasowanego do każdego fragmentu krużganków, oraz kiosków multimedialnych, gdzie będzie można uzyskać informacje w 7 językach, do tego dojdzie jeszcze specjalna aplikacja informacyjna na telefony i smartfony – mówi o. Łukasz Brachaczek z krakowskiego klasztoru franciszkanów.

Wszystkie trzy zachowane skrzydła lśnią już pełnym blaskiem. – Wykonaliśmy prawie całość prac remontowych i konserwatorskich. Odbyła się renowacja polichromii ściennych, obrazów biskupów, epitafiów, kamieniarki, witraży, posadzki. Wyzwaniem konserwatorskim było m.in. usunięcie z portretów werniksów – tzw. sosów monachijskich, które zaciemniały wizerunki i zmieniały ich oryginalną kolorystykę – informuje konserwatorka Dorota Biedrońska-Krówka.

Ci, którzy znali do tej pory to miejsce, będą pewnie zdziwieni zmianą układu galerii biskupów we wschodnim skrzydle krużganków. Znany portret św. Stanisława został przewieszony na prawą stronę, obok niego umieszczono też wizerunki Jana Pawła II i kard. Franciszka Macharskiego. Stare portrety, m.in. bp. Piotra Tomickiego pędzla Stanisława Samostrzelnika, zachwycają zaś nową, a tak naprawdę dawną kolorystyką. – Cieszy mnie szczególnie, że uratowano przed zniszczeniem znajdujące się na zawilgoconej ścianie, osypujące się wraz z tynkiem XV-wieczne malowidło „Chrystus w tłoczni mistycznej” – mówi Jarosław Kazubowski, krakowski historyk sztuki i publicysta. – Wyposażenie krużganków jest świadectwem dziejów i klasztoru, i narodu. Wmurowane w 2012 r. epitafium rycerza Zawiszy Czarnego, poległego w walce z Turkami w 1428 r. pod Gołąbcem, przypomina, że u franciszkanów odbył się symboliczny pogrzeb bohatera i tutaj znajdował się jego symboliczny, niezachowany do dziś nagrobek z łacińskim tekstem wiersza kanonika Adama Świnki, brzmiącym w przekładzie polskim: „Herb błyszczy, ale twoich nie masz tutaj kości, /wiecznej sławy rycerzu, o Zawiszo Czarny./ Wielki wprawdzie był ród twój, ale większe czyny,/ O wzorze rzadkiej cnoty, zaszczycie Ojczyzny”. Jest tu także tablica pamięci poety Jana Kochanowskiego, nieraz modlącego się u franciszkanów, gdzie pochowano także jego bratanka Piotra, również znanego poetę – przypomina J. Kazubowski.

Prace renowacyjne kosztowały ok. 6 mln zł. Dofinansował je m.in. Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa.