Inspiracje od Wawelu po AGH

Bogdan Gancarz

|

Gość Krakowski 50/2019

publikacja 12.12.2019 00:00

Dorośli, dzieci, młodzież i całe rodziny przynieśli na krakowski Rynek Główny misterne stajenki betlejemskie.

Każda szopka musi zawierać elementy budowli Grodu Kraka. Każda szopka musi zawierać elementy budowli Grodu Kraka.
Bogdan Gancarz /Foto Gość

Konkurs odbywa się od 1937 r., z przerwą w czasie II wojny światowej. Od 1946 r. jego organizatorem jest Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. 5 grudnia na prezentacji przed pomnikiem Mickiewicza nie zabrakło szopki Macieja Moszewa. Ten krakowski architekt ma najdłuższy staż konkursowy. Bierze w nim udział nieprzerwanie od 1961 roku. Budował szopki we wszystkich kategoriach konkursowych – duże, średnie i małe. Najwyższa szopka miała 3 m wysokości, najmniejsza zaś – 8 mm. – Po kilku latach wracam do mojej ulubionej formy małej szopki. Ma wysokość ok. 40 cm. Jak zwykle w moich szopkach, także i tym razem wszystko się rusza. Wprawiłem w ruch kilkadziesiąt figurek – powiedział szopkarz.

W konkursie uczestniczyli także inni doświadczeni twórcy. Stanisław Malik, reprezentant sławnej rodziny szopkarskiej z krakowskiego Zwierzyńca, tegoroczne dzieło poświęcił Akademii Górniczo-Hutniczej z okazji 100. rocznicy powstania tej uczelni. Swoją szopkę, pełną elementów krakowskich, zaprezentował też Leszek Zarzycki, doświadczony szopkarz, emeryt, niegdyś wykonujący zawód mechanika precyzyjnego, który w konkursie brał udział kilkadziesiąt razy, kilkanaście razy zdobywając I miejsce. – Tym razem inspirował mnie Wawel, stąd w szopce widać m.in. zamkową Kurzą Stopkę – powiedział. Szopki zgłoszone do konkursu można podziwiać do połowy lutego 2020 r. na wystawie w budynku Celestatu – oddziału Muzeum Krakowa przy ul. Lubicz 16.