1m 24s

W Martin Coronado, czyli w „Maciaszkowie”

W środku lata ucieka do Polski przed zimą. Zabiera ze sobą zawsze mnóstwo przypraw i koszulkę z napisem Messi. Kiedy wraca, jego torba pęka w szwach od gadżetów z wizerunkiem ojczyzny.

Jan Głąbiński

|

31.08.2017 00:00Gość Krakowski 35/2017

dodane 31.08.2017 00:00
0

Ojciec Olaf Bochnak pochodzi z Sieniawy koło Raby Wyżnej i co kilka lat przyjeżdża na urlop w rodzinne strony. Tak jak w tym roku. – Bardzo miło wspominam czas dzieciństwa, choć głównie pomagałem wtedy rodzicom w gazdówce. Po raz pierwszy na wakacje wyjechałem dopiero po ósmej klasie. Rodzice zgodzili się, żebym pojechał do rodziny na Mazury – opowiada o. Olaf. Do bernardynów ciągle go ciągnęło. – W Sieniawie było wiele powołań, a ja zawsze trzymałem się blisko parafii. Bardzo dobrze pamiętam śp. ks. proboszcza Tadeusza Kubowicza, któremu zależało na powołaniach kapłańskich. Jednak moja droga nie była taka prosta – opowiada zakonnik. Po podstawówce, którą skończył w 1985 r., za późno złożył dokumenty do szkoły w Nowym Targu. Trafił więc do Kalwarii Zebrzydowskiej, do niższego seminarium ojców bernardynów, jednak po liceum, które ostatecznie skończył w Radomiu, nie zaczął studiów z teologii.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5