• facebook
  • rss
  • Przystanek nowoczesność

    Brygida Sowa

    |

    Gość Krakowski 32/2012

    dodane 09.08.2012 00:00

    Na krakowskich i wielickich przystankach pojawiały się tajemnicze kody w postaci czarno-białych punktów ujętych w kwadrat. Zawierają zaszyfrowaną informację o połączeniach komunikacji miejskiej.

    System ma na celu ułatwić dostęp do tych informacji za pomocą internetu w telefonach komórkowych. Skierowany jest głównie do osób nieznających miasta i obcokrajowców. Każdemu z nas zdarzyło się zapewne zagubić w obcym mieście, wsiąść do złego tramwaju czy autobusu. Aby uniknąć takich właśnie sytuacji, MPK w Krakowie i firma AMS wraz z Urzędem Miasta wprowadziły unikatowy w skali Polski system wykorzystujący kody QR (ang. Quick Response), umieszczone na wiatach przystankowych.

    Korzystanie z niego jest bardzo proste dla osób śledzących nowinki techniczne i posiadających telefon z dostępem do internetu. Najpierw należy zainstalować specjalną aplikację (instrukcja znajduje się na przystanku), później za jej pomocą zeskanować telefonem czarno-biały QR kod, co spowoduje otworzenie się serwisu jakdojade.pl. Na mapie cyfrowej pasażer zobaczy swoje dokładne położenie i z menu będzie mógł wybrać cel podróży. Po chwili na ekranie pojawi się informacja o możliwych połączeniach z danego miejsca, a także o ewentualnej konieczności przejścia na inny przystanek. Podobny skutek odniesie podróżujący, wchodząc bezpośrednio na stronę jakdojade.pl. System ma charakter uniwersalny – może służyć zarówno mieszkańcom, jak i turystom, w tym także obcojęzycznym, ponieważ jest dostępny w języku angielskim. – Reakcje użytkowników są bardzo pozytywne. Z relacji pasażerów, a także turystów obcojęzycznych wynika, że ta forma informacji jest bardzo pomocna, zwłaszcza gdy ktoś nie zna miasta. Zauważamy duże zainteresowanie aplikacją. Odbieramy wiele telefonów z pytaniami, dlaczego QR kody są tylko na przystankach w Krakowie i Wieliczce. Mamy też liczne pytania i prośby o to, aby zwiększyć liczbę punktów z informacją QR, np. o duże punkty przesiadkowe, o kina, teatry, muzea czy znane restauracje – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK SA w Krakowie. – Kraków jest otwarty na nowoczesne rozwiązania, szczególnie takie, które służą naszym mieszkańcom. Mamy nadzieję, że system będzie rozszerzany i pojawią się też kolejne nowinki techniczne, które ułatwią podróżowanie po mieście zarówno krakowianom, jak i turystom – dodaje Filip Szatanik, zastępca dyrektora Wydziału Informacji, Turystyki i Promocji Miasta UMK. Jak dotychczas, kody QR pojawiły się na wszystkich przystankach w Krakowie. Zanotowano ponad 2000 pobrań, a z usług serwisu jakdojade.pl poprzez łącza internetu mobilnego korzysta ponad 80 tys. osób. Koszt utrzymania takiej inwestycji to kilka tysięcy złotych miesięcznie. Kraków jest pierwszym miastem, które zdecydowało się zastosować tego typu usługę na tak wielką skalę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Domsie
      01.12.2012 21:01
      Swego czasu moja firma była na skraju bankructwa. Udało mi się kupić działkę, miałem budować dom. Przyszedł 2008 i hossa na rynku budowlanym a ja musiałem sprzedać działkę i zarobiłem tyle, że spłaciłem długi. Miesiąc później znalazłem dom w stanie surowym, za bardzo śmieszne pieniądze. W tym momencie miałem już trójkę dzieci a czwarte było w drodze. Puentując - wszystko udało się sfinansować i dzięki Bogu do dnia dzisiejszego jakoś wiążemy koniec z końcem.
      Takich sytuacji było w moim życiu jeszcze z 5 razy. Mam tylko jedno drobne ale - było nerwowo - zawsze wszystko udawało się spłacić ale w ostatniej chwili. Niemniej twierdzę, że w każdym z tych przypadków była Ręka Boża.
    • krismal1
      02.12.2012 21:39
      podziwiam radykalizm wiary i zaufania nie wiem czy mnie byłoby na to stać
    • tomasz
      03.12.2012 11:27
      Świetny artykuł/rozmowa. Niech nam Bozia wszystkim błogosławi i abyśmy zawsze umieli w ufności powierzać swoje życia.
    • Scott
      11.01.2013 20:06
      Ja widzę że niektórzy mają tutaj poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Całe życie[w tym sfera finansowa, bo przecież pieniądze są najmniej ważne w życiu] Pani, o której mowa w artykule zostały zawierzone Bogu. I dlatego pomimo że p. Aleksandra od lat nie pracuje, problemów finansowych nie miała. Przecież ona o tym mówi wyraźnie, a pisanie że "10 zł i..."[co nijak nie umniejsza tutaj działania Boga] pokazuje że ktoś czytać ze zrozumieniem nie potrafi. Jej życie to trwający cały czas cud.

      I jedna ważna rzecz- w naszym życiu nie ma przypadków, to że mamy lepiej- jest właśnie wyrazem błogosławieństwa od Boga, czasami jest tak że ludzie którzy nie wierzą mają dużo- ale tutaj też Bóg ma jakiś plan.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół