• facebook
  • rss
  • Dekada Miłosierdzia

    Monika Łącka
Współpraca: Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 34/2012

    dodane 23.08.2012 00:00

    Przez pewien czas nie było Go w jej życiu. – Mieliśmy z mężem tylko ślub cywilny, ale nasza codzienność była wtedy burzliwa. W końcu, w odpowiednim momencie, poznaliśmy człowieka, który zapoczątkował wielkie zmiany. Bo tak naprawdę tęskniliśmy za Bogiem i za pełnym uczestnictwem w Eucharystii, ale potrzebowaliśmy impulsu, by pozwolić Mu działać. Znalazł się też ksiądz, który bardzo nam pomógł. Po spowiedzi i ślubie kościelnym weszliśmy na Drogę Neokatechumenatu.

    Zrozumieliśmy, że nie liczy się tylko to, co oferuje świat, ale to, co daje Bóg. Błogosławi nam i troszczy się o nas – rodzina zaczęła się powiększać i, choć mamy pięcioro dzieci, a pracuje tylko mąż, dobrze sobie radzimy – opowiada i dodaje, że gdy myśli o tym, jak wielkie jest to Boże miłosierdzie, aż głos drży jej ze wzruszenia. – Bo zwykłemu człowiekowi, świadomemu swojej grzeszności i słabości, trudno zrozumieć, jak wiele Bóg dla niego zrobił przez ofiarę Swojego Syna. Miłosierdzie to niewyobrażalna dobroć, a jej źródło bije tu, w Łagiewnikach – przekonuje Edyta.
W stolicy Bożego Miłosierdzia nigdy wcześniej nie była, a na jubileuszowe uroczystości przyjechała z całą rodzinę, bo jedna z jej córek występowała podczas ewangelizacyjnego koncertu „Dzieci z Brodą”. – Tak miało być – cieszy się. – Konsekrację bazyliki oglądaliśmy tylko w telewizji. Dziś, wzruszeni, mogliśmy uczestniczyć tu we Mszy św. i przyjąć Komunię św. przy ołtarzu, przy którym 10 lat temu Eucharystię sprawował Jan Paweł II – kończy opowieść Edyta.
Choć trwające trzy dni jubileuszowe uroczystości nie przyciągnęły do Łagiewnik zbyt wielkich tłumów, jednak trudno było nie zauważyć, że nie było tu przypadkowych osób.
– Mieszkamy niedaleko sanktuarium i dość często tu przychodzimy. Łagiewniki mamy na wyciągnięcie ręki, widzimy je z balkonu. Dziś przyszliśmy z potrzeby serca. W 2002 r. nie uczestniczyliśmy w spotkaniu z Ojcem Świętym, bo niedługo przed tym wydarzeniem urodziła się nasza starsza córeczka. Pielgrzymka Jana Pawła II nie była nam jednak obojętna, choć byliśmy wtedy innymi ludźmi i przez ostatnich 10 lat sporo się w naszym życiu zmieniło. Staramy się żyć tym, co pozostawił nam papież, także dlatego, że zależy nam na dobrym wychowaniu córek. Wierzymy, że takim gwarantem są właśnie zasady moralne, wiara i przykład, jaki im dajemy – opowiadają Ewa i Marek.
Do Łagiewnik często przyjeżdżają także z Rabki Małgosia i Bogdan z dziećmi. – Jan Paweł II jest dla nas bardzo ważną postacią. Cała nasza młodość była z nim związana, uczestniczyliśmy prawie we wszystkich jego pielgrzymkach do Polski. Prawie, bo opuściliśmy dwie – w 1997 i 2002 r. Nieobecności żałujemy, ale wtedy rodziły się nasze dzieci. Podczas spotkań z Ojcem Świętym chłonęliśmy niezwykłą atmosferę wolności, szukaliśmy tego, co ludzi łączy i jednoczy. Ta atmosfera sprzed lat nadal jest nam potrzebna – opowiadają. – Wiarę przekazujemy dzieciom tak, by same w naturalny sposób nią żyły, by były jej ciekawe. I są, w tym roku dwóch synów poszło na pielgrzymkę do Częstochowy. To, co dla nas ważne, pokazywaliśmy też, gdy podczas spotkania z Benedyktem XVI na Błoniach mąż czytał modlitwę wiernych. Pokazujemy i dziś, gdy tu jesteśmy – dodaje Małgosia.
Organizatorzy uroczystości zadbali, by w programie jubileuszu znalazły się imprezy i dla dużych, i dla małych. Choć najważniejszym punktem obchodów były modlitwa (wspólna i indywidualna – kaplica wieczystej adoracji przeżywała prawdziwe oblężenie) i Msze św., nie zabrakło także tematycznych wystaw, gier i zabaw dla całych rodzin oraz koncertów ewangelizacyjnych.
17 sierpnia otwarta została wystawa „Dekada miłosierdzia”, czyli niepublikowane dotąd zdjęcia dokumentujące wydarzenia sprzed 10 lat oraz ukazujące to, jak łagiewnickie źródło przemienia ludzkie serca, a Wydawnictwo „Biały Kruk” swoim nowym albumem przekonywało, że Łagiewniki są szansą dla świata.
W sobotę do wspólnej zabawy porwali wszystkich dzieci z „Ziarna”, wodzirej, artyści z cyrku „Bravo”, a także iluzjonista i komik Konrad Modzelewski; były też konkursy wiedzy o Janie Pawle II i gra terenowa o Bożym Miłosierdziu.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół