• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 39/2012

    dodane 27.09.2012 00:00

    Mając w pamięci katastrofalną powódź z 2010 r., niektórzy Małopolanie obawiają się przede wszystkim wody.

    Dziwią się, gdy im rzec, że na dłuższą metę zagraża nam... susza. Wysychają małopolskie studnie, obniża się poziom rzek, ziemia pęka. Powodem hydrologicznej suszy jest przede wszystkim długotrwały brak opadów. Do tego dochodzi jednak betonowanie i asfaltowanie czego się da. W rezultacie woda z opadów błyskawicznie spływa do rzek, nie wsiąkając w glebę. O wysychającej Małopolsce piszemy na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Sylwester_z_Sanoka
      04.10.2012 23:31
      Po krótkim okresie gazetowego wydania dodatku powrócono do poprzedniego formatu. Dlaczego? i dlaczego bez żadnego wyjaśnienia.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół