• facebook
  • rss
  • Olimpijska niemoc

    Jan Głąbiński

    |

    Gość Krakowski 07/2013

    dodane 14.02.2013 00:00

    Prezydent Komorowski deklarował poparcie dla idei i organizacji olimpiady pod Tatrami. Może na niej zabraknąć polskiej reprezentacji. Zakopiańska Szkoła Mistrzostwa Sportowego, której absolwentami są m.in. Justyna Kowalczyk i Kamil Stoch, ma poważne problemy.


    Szkoła, której organem prowadzącym jest starostwo tatrzańskie, w minionym roku obchodziła 35-lecie. Już wtedy było wiadomo, że dalsze lata nie będą zbyt dobre, ze względu na coraz mniejszą subwencję oświatową.
– Od kilku lat dokładamy do tej placówki rokrocznie około 800 tys. zł. To są niemałe pieniądze. Nie jesteśmy w stanie dźwigać tego ciężaru dalej – alarmuje starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski. Zapowiada także, że jeśli dotacja nie zostanie zwiększona, szkoła może zostać wcielona do innej, niesprofilowanej placówki, będzie też okrojona liczba dyscyplin.


    Ważna waga


    Andrzej Gąsienica-Makowski chciałby, aby ministerstwo wzięło pod uwagę specyfikę szkoły i zwiększyło subwencję oraz tzw. wagę, według której jest ona naliczana.
Jak podaje Ministerstwo Edukacji Narodowej, w 2012 r. na jednego ucznia w zakopiańskiej szkole przypadało 10 168 zł. MEN odpiera zarzuty, że subwencja jest zmniejszona. – W latach 2010–2012 została ona zwiększona o 23,2 proc. Subwencja oświatowa jest jednym z dochodów jednostek samorządu terytorialnego. Natomiast o wysokości środków kierowanych do poszczególnych szkół decydują organy prowadzące je – zaznaczają pracownicy biura prasowego MEN w przesłanym do nas komunikacie.
Artur Pasek, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru Pedagogicznego i Rozwoju Edukacji Kuratorium Oświaty w Krakowie, nie chce komentować całej sprawy. Zaznacza jednak, że praca w szkołach mistrzostwa sportowego jest specyficzna. – Zdaję sobie sprawę, że kształcenie w takiej placówce jest kosztowne. Każdego ucznia traktuje się indywidualnie. Ponadto przyszły sportowiec może jednocześnie zdobywać wykształcenie i poszerzać swoje horyzonty – podkreśla. Wymienia także nazwiska znanych sportowców, którzy ukończyli szkoły mistrzostwa sportowego. Przypomina, że są one finansowane także ze środków Ministerstwa Sportu i polskich związków sportowych.


    Obiekty zamknięte


    W województwie małopolskim jest 9 szkół mistrzostwa sportowego, do których uczęszcza łącznie 1603 uczniów. – W niektórych są tylko wydzielone klasy, a bywa i tak, że w tych oddziałach jest tylko kilkoro uczniów, którzy trenują jakąś dyscyplinę – wskazuje Barbara Sobańska, dyrektor zakopiańskiej SMS, związana z placówką niemal od początku jej istnienia.
Młodzi sportowcy w cyklu 6-letnim w zakopiańskiej SMS mogą ćwiczyć swoje umiejętności w 7 dyscyplinach: narciarstwie biegowym, skokach, kombinacji norweskiej, narciarstwie alpejskim, łyżwiarstwie szybkim, biatlonie i snowboardzie.
– Oprócz problemów z dotacją, borykamy się z innymi kłopotami. Cały czas nie mamy sali gimnastycznej, a niektóre obiekty do ćwiczeń są zamknięte – denerwuje się dyrektor.
Okazuje się, że od początku tego roku szkolnego młodzież nie może ćwiczyć na średniej krokwi, bo jest... zamknięta. Łyżwiarze także nie korzystają z toru, bo jest za późno mrożony. Na treningi jeżdżą do... Austrii. Takich przykładów B. Sobańska wymienia jeszcze więcej.
Z jej obliczeń wynika, że szkoła ma zapewnione pieniądze na przetrwanie do sierpnia tego roku. – Co będzie dalej z nami – to wielka niewiadoma – rozkłada ręce.
W szkole obecnie uczy się 143 uczniów, oprócz pedagogów z poszczególnych przedmiotów zatrudnieni są również trenerzy jako nauczyciele wychowania fizycznego. Bardzo potrzebny jest także psycholog.


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół