• facebook
  • rss
  • Co nas dzieli

    ks. Jacek Stryczek

    |

    Gość Krakowski 14/2013

    dodane 04.04.2013 00:15

    Gdy jeszcze nie było papieża, modliłem się w gronie około 100 osób o jedność Kościoła. Zadałem też pytanie, co nas dzieli. Dyskusja była od razu ożywiona.

    Widać, że problem podziału jest ważny i bolesny. A to przecież były głosy tych, którzy są najbardziej zaangażowani. Kluczowa bolączka to doszukiwanie się nawzajem wśród katolików złych intencji. Potrafimy tak źle mówić o sobie. I przy okazji źle mówić o innych. Nie potrafimy również słuchać siebie nawzajem i nie uznajemy odmiennych punktów widzenia. Szukamy swoich racji, a nie prawdy. Najmocniej uzewnętrzniany był aspekt sztucznego podziału pomiędzy księżmi i świeckimi. Księża żyjący w swoich schematach, a świeccy pełni pretensji, bez chęci wniknięcia w tajemnice Kościoła. A co za tym idzie – krytyka, za dużo krytyki i jeszcze więcej wytykania sobie nawzajem błędów. Problemem jest brak współpracy i chora rywalizacja wspólnot chrześcijańskich (dużo przykładów konfliktów parafialnych).

    I wreszcie polityka. Polityka, która z natury dzieli, a Kościół jest powszechny i powinien łączyć. I jeszcze jedno: że podział polega na tym, iż ktoś myśli inaczej niż ja. To jest dla mnie absurd. Kościół to ludzie, z których każdy myśli inaczej, a równocześnie żyjemy w jedności. Jedność w różnorodności.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół