• facebook
  • rss
  • Ciężkie westchnienie

    Jan Głąbiński

    |

    Gość Krakowski 29/2013

    dodane 18.07.2013 00:00

    Na moście w Białym Dunajcu kilka tygodni temu wprowadzono ruch wahadłowy. Winny jest fatalny stan mostu. Budowa nowej przeprawy do tej pory się jednak nie rozpoczęła.

    Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje, że most jest w bardzo złym stanie. – Ruch wahadłowy i przejazd pojazdów środkiem mostu został wprowadzony zgodnie z zaleceniami opinii eksperckiej. To zły stan techniczny starej przeprawy wymusił takie działania, a nie budowa nowej. Przy takim stanie technicznym, jaki jest teraz, nie można przywrócić tu normalnego ruchu – zapewnia.

    Dlaczego zatem wokół mostu obecnie nic się nie dzieje? Kiedy miały być rozpoczęte prace przy nowej przeprawie, mieszkańcy zaczęli protestować. Na miejsce przyjechała policja, która obecnie bada sprawę. – Policja była wzywana, kiedy jedna z rodzin uniemożliwiała rozpoczęcie prac w sytuacji, gdy była wydana zgoda na realizację inwestycji drogowej przez wojewodę z rygorem natychmiastowej wykonalności – tłumaczy I. Mikrut. – Ja nie chcę dolewać oliwy do ognia. Zależy mi na jak najszybszym załatwieniu sprawy. W takich okolicznościach cierpią wszyscy. Przecież nie tylko turyści chcą się dostać do Zakopanego, ale i nasi mieszkańcy również. Ja osobiście mieszkam po drugiej stronie mostu, aby zatem dojechać do pracy, też muszę odczekać swoje – mówi Andrzej Jacek Nowak, wójt gminy Biały Dunajec. Wójt dokładnie i długo tłumaczy wszystkie perypetie związane z budową mostu. – Niektórzy zarzucają mi, że jestem stroną w sporze, bo mam działkę w pobliżu mostu – dodaje. Według planów GDDKiA, do wyburzenia są dwa budynki mieszkalne po prawej stronie mostu za rzeką, jadąc w kierunku Zakopanego. – Właściciele tych domów nie protestują. Po prawej stronie przed mostem, jadąc w stronę Zakopanego, rozpoczęta jest budowa domu, na którą nie ma aktualnego pozwolenia i toczy się sprawa w sądzie po doniesieniu do prokuratury przez starostwo tatrzańskie. Ta inwestycja została rozpoczęta już po wydaniu decyzji wojewody zezwalającej na budowę mostu – wyjaśnia I. Mikrut. Protesty w Białym Dunajcu wspiera Federacja Obrony Podhala, której przewodzi biegaczka narciarska Józefa Majerczyk-Chromik. Co ciekawe, prywatnie sport- smenka jest ciotką posłanki PO Jagny Marczułajtis, zabiegającej o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Krakowie i pod Tatrami w 2022 roku. Posłanka zapewnia, że nie zgadza się z jej poglądami. Ten wątek jest bardzo ważny, bo pokazuje ułomność wspomnianego wniosku. Już raz w latach 90. ub. wieku delegacja MKOl utknęła w gigantycznym korku na zakopiance. Zamiast skomentować nasze ówczesne starania o olimpiadę, przewodniczący delegacji tylko głęboko westchnął przed dziennikarzami. Teraz może być podobnie. I nikt z naszych rozmówców nie potrafił powiedzieć, jak najszybciej i najskuteczniej zakończyć całą sprawę.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół