Nowy numer 16/2018 Archiwum

Człowiek ważniejszy

Mieszkańcy gminy Mogilany od lat domagają się poprawy bezpieczeństwa pieszych na zakopiance, na odcinku leżącym w granicach gminy, gdzie często dochodzi do wypadków z udziałem pieszych.

Ich zdaniem, sytuacja uległaby radykalnej poprawie, gdyby powstały przejście dla pieszych w Mogilanach, kładka w Gaju i przejście podziemne w Libertowie. Pod koniec listopada odbyło się zebranie, na którym byli obecni posłowie Andrzej Adamczyk i Jerzy Fedorowicz, przedstawiciele Policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Niestety, nie pojawił się nikt z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, czyli zarządzający tą drogą.

Prawdopodobnie nie przyszli dlatego, gdyż trudno byłoby im spojrzeć ludziom w oczy, mówiąc, żeby nie mieli złudzeń, bo są inne ważniejsze sprawy do załatwienia niż ich postulaty. Czyżby nikogo z GDDKiA nie wzruszało, że w tych feralnych miejscach zginęło już 26 pieszych, a 13 zostało rannych? Mieszkańcy gminy Mogilany mówią gorzko, że chcą być potraktowani przynajmniej tak jak zwierzęta. I to by wystarczyło, bo z myślą o czworonogach wydaje się ciężkie miliony na budowę specjalnych tuneli, by mogły sobie bezpiecznie odwiedzać swoich znajomych po drugiej stronie autostrady. A może te pieniądze teraz lepiej wydać w Mogilanach, a zwierzęta niech trochę poczekają?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma