• facebook
  • rss
  • Możesz sprawić cud

    dc

    dodane 12.12.2013 07:00

    Trwa rejestracja potencjalnych dawców szpiku kostnego. Akcja odbywa się pod hasłem: "Dla ciebie to 5 minut, dla kogoś to całe życie".

    Białaczka, czyli nowotwór krwi – co godzinę taką diagnozę słyszy w Polsce jedna osoba. Dla wielu z nich jedyną szansą na przeżycie jest przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy. Dlatego Fundacja DKMS zabiega, by było ich jak najwięcej.

    Kto może zostać dawcą? Każda osoba między 18. a 55. rokiem życia, która waży minimum 50 kg i nie ma dużej nadwagi. Bezpłatna i bezbolesna rejestracja trwa 5 minut. Trzeba tylko wypełnić odpowiedni formularz i za pomocą specjalnego patyczka pobrać wymaz z błony śluzowej wewnętrznej strony policzka.

    – Niektórzy myślą, że szpik kostny pobiera się z rdzenia kręgowego, co w przypadku komplikacji może doprowadzić nawet do paraliżu. Bzdura! – mówią koordynatorki projektu „Dla ciebie to 5 minut, dla kogoś to całe życie”, które czekają na studentów (i nie tylko) w krakowskim Collegium Wróblewskiego (ul. Olszewskiego 2). W ciągu czterech pierwszych godzin akcji zgłosiło się do nich ­­­­30 potencjalnych dawców.

    Komórki macierzyste w 80 proc. przypadków pobiera się z krwi obwodowej. Dawca zgodny genetycznie z pacjentem przez 5 dni przyjmuje czynnik wzrostu pobudzający produkcję komórek, a następnie zostaje poddany zabiegowi trwającemu ok. 3–4 godzin. Szpik można także pobrać z talerza kości biodrowej, pod narkozą. Trwa to ok. godziny.

    Aby uratować komuś życie, wystarczy 5 proc. szpiku, który regeneruje się w przeciągu dwóch tygodni.

    Wszyscy chętni, którzy chcą się zarejestrować, mogą to zrobić w Krakowie w czwartek od godz. 11 do 18 na uczelniach, których spis można znaleźć na stronie: www.dkms.pl/szkoly-i-inne-organizacje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • adamp_314
      07.08.2015 16:19
      Można się różnić w ocenie wydarzenia. To normalne. Ale jeśli już osią felietonu ma być zarzucanie komuś kłamstwa to wypadało by samemu nie nakłamać. Przykład: pisze Pan "I najważniejsze. Pani Sawka [...] Nie czyta, widać, dokładnie katolickiej prasy, a może przydałoby się. Otóż wczoraj ukazał się mój inny komentarz [...]" No to spójrzmy. Felieton pani Sawki ukazał się w drukowanym wydaniu GW 4 sierpnia. Zarzuca Pan, że nie wspomina w nim o Pańskim felietonie, który na stronie GN nie jest datowany ale sądząc po kopiach Google'a został opublikowany 3 sierpnia przed północą. Wtedy opluwany przez Pana felieton zapewne był już dawno skończony.
    • rekin
      07.08.2015 16:48
      A to dobre: GN poucza o dziennikarskiej rzetelnośći . Żenada !
    • szatan
      08.08.2015 12:01
      GN poucza o rzetelności dziennikarskiej ? !!!
    • zielar
      08.08.2015 21:36
      Pan Redaktor przytacza swoją wypowiedź :
      ..." Z całym szacunkiem do kultury kibicowskiej, ale czemu w takim momencie? Nie ma na to zgody.."

      Otóż nie ma zgody na wiele przejawów tzw. "kultury kibicowskiej", która jest często zwykłym chamstwem. Jak wtedy kiedy, kilka lat temu, po zdobyciu mistrzostwa Polski kibice Sląska Wrocław śpiewali na melodię znanej kolędy " Gdzie berło, gdzie twoja korona, gdzie berło, gdzie twoja korona Legio p......ona"

      Czy tak trudno zauważyć, że kibice instrumentalnie wykorzystują i patriotyzm i religię, żeby napiętnować swoich wrogów, w tym, na pierwszym miejscu Tuska (ileż tu było przejawów "kultury kibicowskiej")i dać sobie
      upust zawsze kiedy nadarzy się sytuacja jak np. w trakcie meczu Lecha Poznań z zespołem litewskim transparentem " Litewski chamie, klęknij przed Polskim Panem"


    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół