• facebook
  • rss
  • Ksiądz – bohater czy urzędnik?

    ks. Jacek Stryczek

    |

    Gość Krakowski 24/2014

    dodane 12.06.2014 00:00

    To jest temat, który mnie pali (czyli jest dość palący).

    Zacznijmy od tego, że jest różnica miedzy pojęciem kapłana i księdza. Kapłan, rozumiany w duchu chrześcijańskim, składa ofiarę z samego siebie. Ksiądz jest kapłanem, jest też powszechne kapłaństwo chrześcijan. Ale ksiądz jest funkcją społeczną. Właśnie ze względu na tę funkcję ślubuje celibat. Oddaje się całkowicie Kościołowi, jest do dyspozycji. Można powiedzieć, że rodzice mają dzieci, a ksiądz ma parafian. Dlatego tak ważne jest pytanie o jego życie osobiste.

    Jeśli bowiem ksiądz sprowadzi swoją pracę do roli urzędnika, kim jest po pracy? To tak, jak urzędnik. Kończy pracę i idzie do domu. Zaczyna życie prywatne, życie osobiste. Czym żyje ksiądz-urzędnik po pracy? Po co mu celibat? Inaczej wygląda to z perspektywy bohatera. To tak, jak żołnierz na wojnie. Jest na służbie, ale też cały czas ryzykuje swoje życie. Wystawianie swojego życia na niebezpieczeństwo niewątpliwie dotyka życia osobistego. W takiej sytuacji jest się całym sobą. Nie ma już miejsca na nic innego. Ksiądz-bohater czuje w sobie misję „zmiany świata na lepsze w imię Chrystusa”. Niewątpliwie wtedy łatwo łączy się w jedno jego kapłaństwo z byciem księdzem, a jego życie osobiste i służbowe jest jednym. Wiadomo, o co chodzi. Tym bardziej, że ksiądz jest jednak facetem. Czy jesteś bohaterem? Często pytam o to, choć nie wprost, księży...

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół