• facebook
  • rss
  • Między górami a sercem

    Piotr Legutko

    |

    Gość Krakowski 50/2014

    dodane 11.12.2014 00:00

    Zygmunt Ficek fotografuje Tatry, pisze litanie do archanioła i odkrywa młode talenty.

    Dla wielu miłośników gór to przede wszystkim autor wydanych przez „Karpaty” przepięknych albumów „Babia Góra”, „Tatry” i „Tatry Wysokie”. Ale Zygmunt Ficek to człowiek wielu pasji i talentów. Jest w pewnym sensie zaprzeczeniem obiegowego wyobrażenia o poetach. Bo to człowiek niezwykle energiczny i energetyczny, zarażający innych miłością do słowa i obrazu. Przez lata działał w Komisji Fotografii Krajoznawczej Zarządu Głównego PTTK. Redagował miesięcznik ziem górskich „Hale i Dziedziny”. Wielu krakowian pamięta go także jako radnego, zaangażowanego działacza „Solidarności” (od 1980 roku), pedagoga aktywnego w życiu nowohuckich parafii.

    Nie tylko kaptury

    Na co dzień pracuje w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 14 w Krakowie. Od lat związany jest z redakcją miesięcznika „Brat”, wydawanego w parafii Świętego Brata Alberta na os. Dywizjonu 303. – Organizuje u nas konkurs poetycki „Wiersze i wierszyki”. To jego pomysł i jego realizacja – oddaje honor ks. Łukasz Ślusarczyk, redaktor naczelny „Brata”. Konkurs cieszy się sporym powodzeniem, właśnie ruszyła jego kolejna edycja. Uczniowie przysyłają sporo utworów bardzo różnych lotów, ale niektóre są naprawdę bardzo dobre. – Nowa Huta kojarzy się, niesłusznie, głównie z kapturami i kibolami, a pan Zygmunt potrafi do tych chłopaków dotrzeć i wydobyć z nich to, co piękne. To się nazywa talent pedagogiczny! – mówi ks. Łukasz. Jego zdaniem bardzo brakuje dziś w oświacie ludzi z taką pasją i zaangażowaniem. Poeci kojarzą się zwykle z samotnikami, Zygmunt Ficek jest twórcą, który buduje środowisko. Nie tylko w szkole, gdzie pracuje, czy w parafii. Także w prężnym nowohuckim Ośrodku Kultury im. C.K. Norwida.

    Pan od poezji

    Grupa literacka „Sylaba” działała tu od prawie 30 lat. Jej oryginalność polega na tym, że tworzą ją osoby w różnym wieku, które spotykają się systematycznie (w Klubie Kuźnia, przy os. Złotego Wieku 14), żeby słuchać i czytać poezję. Zygmunt Ficek bywa tu regularnie od ośmiu lat. – Ponieważ jest pedagogiem, ma ten dar, że potrafi o poezji rozmawiać, co nie jest łatwe. Bardzo dużo wnosi do naszej grupy: zawsze wyważony, nawet w swych krytycznych uwagach na temat zjawisk kultury – opowiada Wiesława Wykurz, opiekująca się „Sylabą”. Zdradza też, iż oprócz gór i poezji wielką pasją Z. Ficka są ptaki. – Spędza wiele czasu na ich obserwacji, wie o ptakach wszystko i często namawiamy go, by dzielił się z nami swoimi ornitologicznymi odkryciami. Nie daje się zwykle długo prosić – śmieje się pani Wiesława. Spotkania grupy są otwarte. Prowadzi je znana poetka Elżbieta Zechenter-Spławińska w każdy drugi czwartek miesiąca o 18.00. „Sylaba” zaprasza wszystkich, którzy piszą do szuflady lub po prostu kochają poezję. Bo Zygmunt Ficek jest przede wszystkim poetą, autorem „Litanii do Archanioła Michała” i „Wołania doliny”. O jego poezji Bronisław Maj napisał: „Jest rozpięta pomiędzy zmysłowym malarskim konkretem a filozoficzną refleksją; pomiędzy wierszem haiku, wierszem aforyzmem, a rozległym poematem, inaczej mówiąc: pomiędzy »górami« a »sercem« – tyle, że tu bardzo często owo »pomiędzy« skraca się, ścieśnia, aż staje się niedostrzegalne i nieistotne, nie dzieli już, ale łączy”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół