• facebook
  • rss
  • Wit Stwosz do naprawy, pieniądze do zebrania

    Monika Łącka

    dodane 12.12.2014 14:50

    Słynny ołtarz z krakowskiego kościoła Mariackiego w najbliższym czasie musi przejść kompleksową renowację.

    Na razie jednak nie wiadomo, kiedy remont będzie mógł się rozpocząć. Zależy to bowiem od tego, kiedy zostaną przydzielone na to pieniądze. A inwestycja będzie nie mała.

    Wszystko zaczęło się od historii, która przez media przetoczyła się po wydaniu przez Andrzeja Nowakowskiego - fotografika i wydawcę - albumu o dziełach Wita Stwosza.

    Robiąc do niego zdjęcia odkrył, że ołtarz jest w złym stanie i trzeba temu pilnie zaradzić. Początkowo tematem zainteresował dziennikarzy.

    Wkrótce jednak archiprezbiter kościoła Mariackiego, ks. Dariusz Raś, poprosił Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa o sprawdzenie tej sprawy.

    - Prof. Franciszek Ziejka powołał mnie jako przewodniczącego komisji, która zajęła się zbadaniem stanu ołtarza. Najpierw opracowany został kompleksowy program badań, bo trzeba było zorientować się w jakim stanie jest konstrukcja dzieła, a także jego mechanizmy, drewno, z których wykonane są figury, oraz części malarskie - opowiada prof. Władysław Zalewski.

    - W skład tej komisji weszły również osoby, które w latach 90. XX wieku miały styczność z dziełem Wita Stwosza, gdy przechodziło konserwację pod kierunkiem prof. Mariana Paciorka. Badania trwały cały rok - dodaje prof. Zalewski.

    Do Krakowa przyjechali więc specjaliści z Warszawy i wielu innych miejsc Polski, zajmujący się wieloma dziedzinami sztuki i jej konserwacji, i poddali słynny ołtarz niezliczonym zabiegom badawczym.

    - Po ukazaniu się albumu pana Nowakowskiego prasa podchwyciła alarmujący ton wypowiedzi i nadała temu sensacyjny wymiar, że ołtarz się wali i odpadają jego części. Jedno jest pewne - te doniesienia były oparte na obawach i przypuszczeniach. Wszystko to zostało już dokładnie zbadane z wykorzystaniem najbardziej nowoczesnych metod i wykonana została pełna dokumentacja. Wiemy, że trzeba przygotować ołtarz do większych prac konserwatorskich, bo tego wymaga jego stan - opowiada prof. Zalewski.

    Teraz kolejnym krokiem jest pozyskanie na te prace funduszy, które - łagodnie mówiąc - będą bardzo duże. Szacowany koszt pierwszego tylko sezonu prac może wynieść ok. 1,6 mln zł. Cały remont może nawet potrwać pięć lat.

    - W te starania musi włączyć się Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wszystkie instytucje związane z konserwacją dzieł sztuki w Polsce. Duża rola w tym wszystkim należy do proboszcza kościoła oraz do SKOZK - podkreśla prof. Zalewski, dodając, że w planowaniu prac remontowych trzeba wziąć pod uwagę wszystko, łącznie z tym, w jaki sposób i na jak długo ołtarz (lub jego części) będą wyłączone z ekspozycji dla zwiedzających bazylikę Mariacką.

    Warto dodać, że retabulum, czyli nasada ołtarzowa, ma wymiary 11 na 13 metrów, a wysokość największych figur wynosi ok. 2,7 m. Figury, których w ołtarzu jest ponad 200, wyrzeźbione są z litych kloców lipowych. Cała konstrukcja wykonana jest w drewnie dębowym, natomiast tło w modrzewiu

    Główna scena ołtarza, znajdująca się w środkowej jego szafie, przedstawia Zaśnięcie Maryi Panny, otoczonej przez apostołów i podtrzymywanej przez świętego Jana.

    Otwarty ołtarz na ruchomych skrzydłach ilustruje sześć radości Maryi, od Zwiastowania, po zesłanie Ducha Świętego. Kiedy szafa jest zamknięta, płaskorzeźby przedstawiają 12 scen z życia Maryi i Jezusa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół